Świerczok show! GKS pewnie zwycięża!

05.05.2017
Kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrali piłkarze GKS Tychy, którzy tym samym powiększają swoja przewagę nad zespołami ze strefy spadkowej. Kapitalne spotkanie rozegrał Jakub Świerczok, który ustrzelił drugiego w tym roku hat-tricka.
Łukasz Sobala/PressFocus
GKS od pierwszych minut prezentował się zdecydowanie lepiej. Gospodarze od początku zdominowali rywala i często stwarzali zagrożenie pod bramka Misztala. Już w 2 minucie Śwerczok strzałem głową próbował zaskoczyć bramkarza, ale ten zdołał wybić piłkę na rzut rożny.

Efekt tych ataków zobaczyliśmy w 20 minucie kiedy to Pruchnik wykończył akcję Radzewicza. Piłka po strzale byłego piłkarza Górnika Łęczna odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i zatrzymała się dopiero w siatce. Był to pierwszy gol Pruchnika w barwach GKS-u. Po bramce tyszanie nieco zwolnili tempo, ale nadal w pełni kontrolowali przebieg spotkania. Do przerwy jednak zbyt wielu ciekawych akcji już nie oglądaliśmy.

W drugiej odsłonie było już bardzo ciekawie. Najpierw bliski drugiego gola w tym meczu był Pruchnik, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę gości. W 54 minucie Znicz miał doskonałą okazję do wyrównania, ale jego piłkarze w ogromnym zmieszaniu nie byli w stanie sforsować obrony GKS-u i piłka ostatecznie padła łupem Florka. Kluczowa dla losów spotkania była 58 minuta gry, kiedy to druga żółta kartkę otrzymał Banaszewski i od tego momentu goście grali w "10".

Już 4 minuty później piłkarze Jurija Szatałowa wykorzystali przewagę liczebną i powiększyli prowadzenie. Fantastycznie zza pola karnego przymierzył Świerczok nie dając szans Misztalowi na skuteczną interwencję. Po bramce na 2:0 tyszanie nastawili się na kontrataki, a to okazało się zabójcze dla ekipy z Pruszkowa. W 68 minucie Grzeszczyk zagrał świetną piłkę do Świerczoka, a ten zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. To jednak nie był koniec strzelania tyskiego napastnika. W 86 minucie ośmieszył wręcz defensywę gości, minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki. To drugi hat trick tego zawodnika w tym roku. W 90 minucie honorowego gola dla Znicza zdobył Przemysła Kita.

GKS Tychy - Znicz Pruszków 4:1 (1:0)

1:0 Pruchnik, 20 min.
2:0 Świerczok, 60 min.
3:0 Świerczok, 68 min.
4:0 Świerczok, 86 min.
4:1 Kita, 90 min.

GKS: Florek – Mańka, Boczek, Tanżyna, Szywacz (56' Machovec) – Kowalski (87' Zasavitchi), Pruchnik, Mączyński, Radzewicz (83' Błanik) – Grzeszczyk – Świerczok

Znicz: Misztal – Banaszewski, Dlugolecki (41' Borek), Jagiełło, Jakubik, Janiszewski, Kucharski, Machalski (61" Kubicki), Mysiak, Niewulis, Paluchowski (71' Kita)

Żółte kartki: Mączyński - Banaszewski, Mysiak

Czerwona kartka: Banaszewski, 56' (Druga Żółta)

 
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również