Światełko w tunelu. Ruch wróci mocniejszy?

05.09.2017
Wiele wskazuje na to, że przerwa w I-ligowych rozgrywkach dobrze zrobi chorzowskiemu Ruchowi. Trener Krzysztof Warzycha dostanie nieco więcej komfortu przy zestawianiu linii defensywnej swojego zespołu. Do tej pory musiał bazować głównie na nastolatkach.
Łukasz Laskowski/PressFocus
Co najmniej dwa solidne wzmocnienia w obronie mogą okazać się zbawienne dla ekipy "niebieskich". Do rozgrywek został zgłoszony 31-letni Bośniak, Bojan Marković. Środkowy defensor zwiedził w karierze 9 klubów w 6 krajach, a jego dyspozycja w meczach sparingowych nie pomogła w usunięciu znaku zapytania co do wartości, jaką może wnieść w ekipę chorzowian. 

Jasnym jest za to jaką jakość prezentuje Marcin Kowalczyk. Ruch poinformował właśnie oficjalnie, że uniwersalny obrońca podpisał przy Cichej roczną umowę, z opcją jej przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Kowalczyk musi teraz nadrobić zaległości treningowe, bo od czerwca pozostawał bez klubu i ćwiczył indywidualnie. Na starcie z Olimpią w Grudziądzu powinien jednak znaleźć się już w meczowej kadrze Ruchu, a kwestią czasu wydaje się jego "awans" do wyjściowej jedenastki. Kowalczyk wraca do Chorzowa po kilku tygodniach, w ubiegłym sezonie rozegrał w barwach "niebieskich" 24 mecze, a byłoby ich więcej, gdyby nie urazy trapiące byłego reprezentanta Polski. 

Oba nazwiska powinny jednak poprawić nastrój trenera Krzysztofa Warzychy. Kluczowa dla Ruchu linia obrony zostaje uzupełniona o dwóch graczy po "trzydziestce", a do tej pory "Gucio" bazował niemal wyłącznie na niedoświadczonych nastolatkach:

Kacper Czajkowski - 19 lat, bez doświadczenia w dorosłej piłce, 6 razy po 90 minut i gol
Gracjan Komarnicki - 19 lat, bez doświadczenia w dorosłej piłce powyżej 3 ligi, 6 meczów w tym 4 w podstawowym składzie
Mateusz Hołownia - 19 lat, bez doświadczenia w dorosłej piłce powyżej 3 ligi, 3 mecze po 90 minut
Miłosz Trojak - 23 lata, 12 epizodów w Ekstraklasie w poprzednim sezonie, przesunięty do obrony z linii pomocy, 5 meczów po 90 minut

Sporo grał jeszcze Adam Pazio, ale prezentował się na tyle słabo, że Ruch bez wahania rozstał się z nim jeszcze w trakcie letniego okienka. Mizernie na boku defensywy wygląda póki co również Argentyńczyk Santiago Villafane. W tej sytuacji zgłoszenie Markovicia i zakontraktowanie Kowalczyka może być zbawienne dla całej gry obronnej chorzowian, którzy do tej pory stracili w lidze 10 goli, prokurując przy tym aż 5 rzutów karnych. 
autor: ŁM

Przeczytaj również