Strzelec gola dla Górnika: Mieliśmy trochę szczęścia

29.09.2014
Tytuł odnosi się do słów Mariusza Magiery. Pomocnik zabrzan w niedzielę strzelił gola w sposób mocno fartowny i nie był to jedyny moment meczu z Lechią, w którym szczęście było po stronie gospodarzy.
Norbert Barczyk/Press Focus
W 30. minucie Mariusz Magiera zdecydował się na strzał z dalekiej odległości. Piłka nabrała dziwnej rotacji, fatalny błąd popełnił w bramce Mateusz Bąk i zabrzanie mogli radować się z prowadzenia. - W przerwie meczu reporterka Canal+ spytała mnie, czy pamiętam, kiedy strzeliłem ostatnią bramkę w ekstraklasie. To ona przypomniała mi, że to było w wygranym 2:0 meczu z Legią Warszawa - mówił po zakończeniu pojedynku pomocnik Górnika.

Zabrzanie ostatecznie zremisowali w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Jak ten wynik należy odbierać zdaniem Magiery? - Lechia to bardzo silny rywal i mieliśmy trochę szczęścia, bo stworzyła sobie sporo sytuacji bramkowych. Szkoda tylko, że tak szybko straciliśmy bramkę po wznowieniu gry w drugiej połowie - zauważył wracający do gry po kontuzji piłkarz zabrzańskiej drużyny.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również