Strąk nie wróci nawet na chwilę, czyli życzenie Czytelnika się nie spełni
09.03.2011
Zesłanie Damiana Gorawskiego i Pawła Strąka do B-klasowych rezerw Górnika Zabrze było swego czasu jednym z ulubionych tematów śląskich mediów. Z czasem jednak zainteresowanie dwójką "banitów" osłabło. Co jakiś czas trafiła się jeszcze wzmianka o "Gorze". O Strąku było ciszej...
Aż do ubiegłego miesiąca. Wtedy to "Fakt" zamieścił zdjęcie, na którym jasno widać, że były zawodnik Wisły Kraków - delikatnie mówiąc - ze sportowym trybem życia nie ma ostatnio za wiele wspólnego. Bo trudno w inny sposób wyjaśnić tak dużą nadwagę.
Andrzej Iwan na przykład zareagował na to bardzo ostro. W swoim tekście na weszlo.com były świetny piłkarz Górnika ostro Strąka skrytykował. - Znalazłem niedawno na stronie sportslaski.pl bardzo celny komentarz, mniej więcej taki: "Panie Nawałka, wpuść pan Strąka w ostatniej minucie któregoś meczu ligowego, jak wynik będzie już pewny. Niech kibice mu podziękują”. Nic dodać, nic ująć. Niech podziękują, bo naprawdę jest za co... - napisał Iwan.
Wiadomo jednak, że szans na spełnienie prośby naszego Czytelnika nie ma. "Sport" zasugerował co prawda, że pojawił się pomysł, by przywrócić Strąka do pierwszego zespołu (zawodnik miał rozmawiać w Warszawie z właścicielami klubu), ale Łukasz Mazur stanowczo taką możliwość odrzucił. Prezes Górnika zapowiedział kiedyś, że póki on jest szefem klubu, Strąk w pierwszej drużynie zabrzan nie wystąpi. I nie wydaje się, by miał zmienić zdanie...
Aż do ubiegłego miesiąca. Wtedy to "Fakt" zamieścił zdjęcie, na którym jasno widać, że były zawodnik Wisły Kraków - delikatnie mówiąc - ze sportowym trybem życia nie ma ostatnio za wiele wspólnego. Bo trudno w inny sposób wyjaśnić tak dużą nadwagę.
Andrzej Iwan na przykład zareagował na to bardzo ostro. W swoim tekście na weszlo.com były świetny piłkarz Górnika ostro Strąka skrytykował. - Znalazłem niedawno na stronie sportslaski.pl bardzo celny komentarz, mniej więcej taki: "Panie Nawałka, wpuść pan Strąka w ostatniej minucie któregoś meczu ligowego, jak wynik będzie już pewny. Niech kibice mu podziękują”. Nic dodać, nic ująć. Niech podziękują, bo naprawdę jest za co... - napisał Iwan.
Wiadomo jednak, że szans na spełnienie prośby naszego Czytelnika nie ma. "Sport" zasugerował co prawda, że pojawił się pomysł, by przywrócić Strąka do pierwszego zespołu (zawodnik miał rozmawiać w Warszawie z właścicielami klubu), ale Łukasz Mazur stanowczo taką możliwość odrzucił. Prezes Górnika zapowiedział kiedyś, że póki on jest szefem klubu, Strąk w pierwszej drużynie zabrzan nie wystąpi. I nie wydaje się, by miał zmienić zdanie...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów