Stomil - ROW 1-1. Cisse znowu strzelił, Wieczorek odesłany na trybuny

03.08.2013
Energetyk ROW Rybnik zanotował drugi remis w tym sezonie. Drużynę trenera Ryszarda Wieczorka, podobnie jak tydzień temu w Niecieczy, na prowadzenie wyprowadził Idrissa Cisse.
Wydarzenie
Dobrze rozpoczyna się przygoda Idrissy Cisse z ROW-em. Napastnik z Senegalu strzelił drugą bramkę w tym sezonie dla rybniczan. Zadania nie miał trudnego bowiem znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Były gracz m.in. Ruchu Radzionków powinien mieć jednak dzisiaj więcej trafień na koncie...

Bohater
Bramka na 1-1 to indywidualny popis Pawła Łukasika. Zawodnik Stomilu najpierw ograł jednego z obrońców rybniczan, a następnie mocnym uderzeniem pokonał Marcina Skrzeszewskiego.

Rozczarowanie
ROW miał sytuacje, by wygrać dzisiaj w Olsztynie. Jeszcze przy stanie 0-0, sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Cisse. Przed przerwą strzelać próbował także Daniel Feruga, jednak z jego uderzeniem świetnie poradził sobie Piotr Skiba.

Co ciekawego:
- Niespełna pół godziny wytrzymał na boisku Kamil Kostecki. Zawodnik, który ostatnio zmagał się z urazem stawu skokowego, musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji.

- Tuż przed przerwą gospodarzy na prowadzenie mógł wyprowadzić Grzegorz Lech, który uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Pomylił się o centymetry.

- Pierwszą groźną sytuację po przerwie stworzyli sobie piłkarze Stomilu. Piłkę Łukasikowi idealnie wyłożył Dominik Kun, jednak strzelec jedynej bramki dla olsztynian fatalnie się pomylił.

- Chwilę przed końcem spotkania, Cisse po raz kolejny znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Tym razem jednak padł na murawę, domagając się rzutu karnego. Bardzo żywiołowo na decyzję arbitra zareagował trener Ryszard Wieczorek, który został odesłany na trybuny.

- W związku z panującymi wysokimi temperaturami, sędzia zarządził przerwy na uzupełnienie płynów.
źródło: stomil.olsztyn.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również