Stawowy o swoim piłkarzu: Jestem pewien, że do Górnika nie odejdzie

06.01.2011
- Mamy w zespole mocne fundamenty w postaci wzajemnego szacunku i zaufania. A że żaden z graczy nie poinformował mnie o chęci zmiany barw, to śpię spokojnie - mówi trener GKS-u Katowice.
Na Bukowej jakiś czas temu rozpoczęli rozmowy z Adrianem Napierałą i Gabrielem Nowakiem, którym w czerwcu kończą się kontrakty, a także z Tomaszem Owczarkiem, dziś będącym już bez ważnej umowy. I jak na razie efektów nie ma. Wojciech Stawowy zachowuje jednak pełen spokój... - Mamy w zespole mocne fundamenty w postaci wzajemnego szacunku i zaufania. A że żaden z piłkarzy nie poinformował mnie o chęci zmiany barw, to śpię spokojnie - mówi szkoleniowiec GKS-u.

Inna sprawa, że na przykład dla Nowaka pokusa transferu jest spora. Chętnie widziałby go bowiem u siebie Górnik Zabrze. - Ale ja mam pewność, że Gabriel z nami zostanie - zaznacza Stawowy. - Jestem z nim po niejednej rozmowie. Mimo że nie pracujemy ze sobą zbyt długo, to zdążyliśmy się już dobrze poznać i wiem, że to chłopak, któremu mogę ufać. Gabriel ma rozum na właściwym miejscu i widzi, że GKS zmierza w dobrym kierunku. Co więcej, w Katowicach ma już swoją renomę - stwierdza.

- Co do pokusy gry w ekstraklasie... To tak jak z tymi dwiema osobami, przed którymi postawiono talerze z gorącą zupą. Jedna nie czekała aż zupa ostygnie, zaczęła jeść, poparzyła się i posiłku już nie dokończyła. Druga zaś chwilę poczekała, a potem się najadła - uśmiecha się Stawowy. - Oczywiście uważam, że Górnik to dobry klub. Jest tam klimat do piłki, jest świetny szkoleniowiec… Ale GieKSa nie jest klubem gorszym. Różni nas tylko szczebel rozgrywek, co - mam nadzieję - niebawem się zmieni - kończy trener katowiczan.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również