Starcie trenerskich legend

14.03.2009
Franciszek Smuda przed meczem z Górnikiem Zabrze powie Henrykowi Kasperczakowi, że latem może wziąć jego zespół - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Jacek Rutkowski, właściciel Lecha Poznań kiedyś przyznał, że Henryk Kasperczak to jego wymarzony kandydat na trenera Kolejorza. Zresztą Henri był blisko objęcia posady na Bułgarskiej. Rozmawiał o pracy w Lechu tuż przed pojawieniem się Franciszka Smudy. I choćby tylko z tego względu jutrzejsze spotkanie obu panów w Zabrzu będzie z gatunku tych przykuwających uwagę.

"Franz" żartuje zresztą, że przed pierwszym gwizdkiem powie Kasperczakowi, że właśnie przygotowuje mu dobry zespół i od czerwca będzie mógł go wziąć. Kontrakt Smudy na pracę w Poznaniu wygasa po zakończeniu rundy, a nowego wciąż nie podpisano. Ale nie tylko tego dotyczyć ma aluzja opiekuna lidera ekstraklasy. Siedem lat temu Kasperczak został następcą Smudy w Wiśle Kraków. Wiele razy ten drugi mówił później, że Kasperczak miał szczęście.

- Wziął po mnie dobry, fajny i przygotowany zespół. Coś takiego mogłem zrobić tylko dla kolegi - to ostatnie stwierdzenie Smudy można chyba jednak potraktować z lekkim przymrużeniem oka.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również