Stały fragment gry zaważył o zwycięstwie. "Ostrzegałem, że tak będzie"

14.09.2011
Jedyna bramka w meczu GKS-u Tychy z MKS-em Kluczbork padła po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. - Cieszę się, że dzisiaj to my mieliśmy więcej szczęścia i wygraliśmy - powiedział trener Piotr Mandrysz.
- Spodziewałem się takiego meczu. Przed rozpoczęciem ostrzegałem chłopaków, że w tej lidze zdarzy się kilka spotkań, w których oprócz determinacji i woli walki, będą decydowały stałe fragmenty gry. Dzisiaj właśnie tak było - przyznał trener gości, Zbigniew Smółka.

Dla tyszan było to pierwsze zwycięstwo na obiekcie w Jaworznie od 23 lipca. - Cieszę, że dzisiaj to my mieliśmy więcej szczęścia i wygraliśmy. Udało nam się "odczarować" stadion. Mam nadzieję, że teraz pójdzie już z górki - stwierdził Mandrysz.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również