Sprawa Grzegorza Boćka zakończy się w sądzie? "Nie odpuścimy"

15.07.2013
Wciąż nie jest wyjaśniona sprawa odejścia Grzegorza Boćka z AZS-u Częstochowa do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. "Akademicy" uważają, że siatkarz odszedł, mimo że miał ważny kontrakt z klubem.
- Wysłaliśmy pismo do Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej i Polskiego Związku Piłki Siatkowej z informacją i prośbą o rozstrzygnięcie tej sprawy. Teraz zajmą się nią prawnicy zainteresowanych stron. Nam pozostaje czekać na decyzję. Ale my tego nie odpuścimy, być może sprawa znajdzie swój finał w sądzie cywilnym - zapowiada Ryszard Bosek, dyrektor sportowy AZS-u.

Nie jest jasna przyszłość Boćka, nie wiemy też jak będzie wyglądała kadra AZS-u na przyszły sezon.  - Gdybyśmy mieli domknięty budżet, to automatycznie zamknęlibyśmy drużynę. Ale ciągle trwają rozmowy z potencjalnymi sponsorami. Od ich decyzji będzie zależeć, kto jeszcze znajdzie się w drużynie. Pertraktujemy z kilkoma zawodnikami, ale jak poznamy wielkości budżetu, to będziemy wiedzieć, czy stać nas na dobrych, klasowych zawodników, czy raczej takich, którzy uzupełnią skład - wyjaśnia Bosek.
źródło: SPORT

Przeczytaj również