„Sprawa dziesiątego miejsca ciągle jest otwarta”
23.03.2014
Siatkarze BBTS-u w sobotni wieczór w hali pod Dębowcem wygrali jednego seta – pierwszego, w którym wyraźnie słabszą dyspozycję prezentował czołowy punktujący Lotosu Trefla, Jakub Jarosz. Jeszcze tylko w trzeciej odsłonie bielszczanie mieli szansę, by zwyciężyć, nie wykorzystali m.in. piłki setowej. – Wygraliśmy pierwszego seta i na tyle było nas stać. Szkoda, że w trzecim kilka piłek frajersko wpadło w nasze boisko, co zemściło się w końcówce – mówi Grzegorz Kokociński, kapitan beniaminka z Bielska-Białej.
Za dwa tygodnie mecz kolejny i – w przypadku wygranej bielskiej drużyny – odbędzie się również trzeci. – Zostały nam dwa tygodnie. Myślę, że trzeba je fajnie przepracować i jechać do Gdańska, spróbować powalczyć, wygrać może nawet dwa mecze. Zobaczymy, sprawa dziesiątego miejsca ciągle jest otwarta – twierdzi środkowy BBTS-u.
Za dwa tygodnie mecz kolejny i – w przypadku wygranej bielskiej drużyny – odbędzie się również trzeci. – Zostały nam dwa tygodnie. Myślę, że trzeba je fajnie przepracować i jechać do Gdańska, spróbować powalczyć, wygrać może nawet dwa mecze. Zobaczymy, sprawa dziesiątego miejsca ciągle jest otwarta – twierdzi środkowy BBTS-u.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia