"Sport": Transfery Górnika? Piłkarze dostawali więcej niż chcieli!
25.03.2011
Wydawanie pieniędzy zaczęło się latem 2007 roku. Milion złotych kosztowali w pakiecie Adam Marciniak i Tomasz Hajto. Kasa trafiła do ŁKS-u Łódź. Blisko milion złotych zapłacono za Tomasza Zahorskiego. Do Zabrza wrócił Jerzy Brzęczek, z Krakowa wypożyczono Konrada Gołosia. Rok później około 800 tysięcy zapłacono Koronie Kielce za Grzegorza Bonina. To tylko najbardziej spektakularne transfery tego okresu...
Latem 2007 roku Legia oferowała 1,5 miliona za Adama Dancha, który wrócił z udanych mistrzostw świata juniorów w Kanadzie. Danch w klubie został, a jesienią błysnął Dawid Jarka. Cracovia dawała za niego milion złotych. Dla Górnika mało.
Blisko 500 tysięcy kosztował Adam Banaś, choć pół roku później kończył się jego kontrakt z Piastem Gliwice. Robert Szczot? 1,8 miliona złotych i kilkaset tysięcy dla menedżera. Paweł Strąk miał kłopoty z grą w II lidze austriackiej. Górnik podpisał z nim 5-letni kontrakt i kilka razy podniósł zarobki. Za podpis dał skromne 100 tysięcy złotych. Piłkarze ponoć wychodzili z rozmów gabinetowych w szoku. Dostawali wyższe kontrakty niż się spodziewali!
Tylko w drugą stronę niewiele się działo, choć Panathinaikos Ateny proponował za Zahorskiego 750 tysięcy euro. Już po spadku Lech Poznań pytał o Banasia, ale dawał za mało - 1,5 miliona złotych.
Zdarzył się jednak "rodzynek". Górnik zarobił na transferze! Sprowadzony wcześniej z Podbeskidzia Dariusz Kołodziej wrócił do Bielska - Białej. Za 400 tysięcy złotych.
Na koniec ciekawostka. Górnik trzy lata temu prowadził bardzo zaawansowane rozmowy ze Sławomirem Peszko i Robertem Lewandowskim. Na tego ostatniego nie było jednak 1,5 miliona złotych (transfer i prowizja). Rok później nie było kasy na Marcelo, który via Zabrze trafił do Wisły. Nie wiadomo, jak graliby w Zabrzu, ale ich kolejne kluby zarobiły na tych zawodnikach razem około 25 milionów złotych...
Latem 2007 roku Legia oferowała 1,5 miliona za Adama Dancha, który wrócił z udanych mistrzostw świata juniorów w Kanadzie. Danch w klubie został, a jesienią błysnął Dawid Jarka. Cracovia dawała za niego milion złotych. Dla Górnika mało.
Blisko 500 tysięcy kosztował Adam Banaś, choć pół roku później kończył się jego kontrakt z Piastem Gliwice. Robert Szczot? 1,8 miliona złotych i kilkaset tysięcy dla menedżera. Paweł Strąk miał kłopoty z grą w II lidze austriackiej. Górnik podpisał z nim 5-letni kontrakt i kilka razy podniósł zarobki. Za podpis dał skromne 100 tysięcy złotych. Piłkarze ponoć wychodzili z rozmów gabinetowych w szoku. Dostawali wyższe kontrakty niż się spodziewali!
Tylko w drugą stronę niewiele się działo, choć Panathinaikos Ateny proponował za Zahorskiego 750 tysięcy euro. Już po spadku Lech Poznań pytał o Banasia, ale dawał za mało - 1,5 miliona złotych.
Zdarzył się jednak "rodzynek". Górnik zarobił na transferze! Sprowadzony wcześniej z Podbeskidzia Dariusz Kołodziej wrócił do Bielska - Białej. Za 400 tysięcy złotych.
Na koniec ciekawostka. Górnik trzy lata temu prowadził bardzo zaawansowane rozmowy ze Sławomirem Peszko i Robertem Lewandowskim. Na tego ostatniego nie było jednak 1,5 miliona złotych (transfer i prowizja). Rok później nie było kasy na Marcelo, który via Zabrze trafił do Wisły. Nie wiadomo, jak graliby w Zabrzu, ale ich kolejne kluby zarobiły na tych zawodnikach razem około 25 milionów złotych...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów