Spodek „odleciał”. Dziś wielki finał z Brazylią

21.09.2014
Zgodnie z przewidywaniami zakończyły się półfinałowe mecze siatkarskich Mistrzostw Świata. Choć w obu meczach emocji nie zabrakło i mogło skończyć się różnie.
Norbert Barczyk/Press Focus
W pierwszym półfinale w katowickim Spodku – dodajmy, że mecz ten wywoływał ogromne zainteresowanie – Brazylia musiała sporo namęczyć się, by pokonać Francuzów. O sukcesie „Canarinhos” przesądził dopiero tie-break. Wcześniej faworyci turnieju wygrali seta pierwszego i trzeciego, w pozostałych musieli uznać wyższość jednej z turniejowych rewelacji.

Apogeum emocji dostarczył natomiast mecz Polaków. Świadkami wielkich wrażeń kibice, którzy trybuny Spodka wypełnili do ostatniego miejsca byli w pierwszych trzech setach. Dwa na przewagi wygrali „biało-czerwoni”, w szeregach których brylował fenomenalny w ataku Mariusz Wlazły. W trzeciej partii poderwali się Niemcy. Odrobili pięć „oczek” dystansu do Polaków, by po ataku Denisa Kaliberdy cieszyć się z przedłużenia spotkania. Lepiej i pewniej podopieczni Stephana Antigi wypadli w czwartej odsłonie – wygranej 25-21, choć Niemcy do końca nie zamierzali odpuszczać.

Spodek znów okazał się więc szczęśliwy. Czy dziś – w powtórce finału czempionatu sprzed ośmiu lat – to Polacy sięgną po złoto? W bieżącym turnieju Brazylijczyków już pokonali 3-2 w fazie wcześniejszej. Finał siatkarskiego, narodowego święta rozpocznie się w Katowicach o godzinie 20:25.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również