Spadkowicze po rewolucji. Śpiewajcie im, by grali do końca!
18.09.2017
4:0 na wyjeździe, 2:1 i 2:2 u siebie - gdyby "niebiescy" w poprzednim sezonie takie wyniki notowali z większą liczbą drużyn (dobrze szło im jeszcze tylko z Wisłą Kraków - 2 wygrane), zapewne dziś szykowaliby się do bardziej prestiżowego starcia z Górnikiem - tym z Zabrza. Choć od poprzednich spotkań Ruchu z Łęczną minęło już sporo czasu stawka jest niemal identyczna jak to bywało rok temu - chorzowianie znowu potrzebują tlenu do nawiązania kontaktu z bijącą się o pozostanie w lidze konkurencją i przełamania po całej serii mniej lub bardziej pechowo traconych punktów, a perspektywę gry o byt ma przed sobą również ekipa z Lubelszczyzny.
Górnicy na wyjazdach radzą sobie w tym sezonie fatalnie. Ugrali raptem punkt w Suwałkach, z każdej innej wyprawy wracali do domów z niczym. Powinni być jednak nieco bardziej wypoczęci od "niebieskich" - kiedy podopieczni Juana Ramona Rochy odrabiali zaległości w postaci meczu z GKS-em Tychy, łęcznianie mieli czas na regenerację. I to w niezłych humorach, bo ich ostatni mecz zakończył się wygraną na swoim boisku z "Góralami" z Podbeskidzia.
O ile latem więcej kadrowych ruchów było w Chorzowie, to już wyjściowe jedenastki obu drużyn od czasu ich czerwcowego starcia przeszły rewolucję w bardzo zbliżonej skali. Tak wyglądał skład Górników na ostatni ligowy mecz rozegrany przez podopiecznych trenera Tomasza Kafarskiego:
Górnicy na wyjazdach radzą sobie w tym sezonie fatalnie. Ugrali raptem punkt w Suwałkach, z każdej innej wyprawy wracali do domów z niczym. Powinni być jednak nieco bardziej wypoczęci od "niebieskich" - kiedy podopieczni Juana Ramona Rochy odrabiali zaległości w postaci meczu z GKS-em Tychy, łęcznianie mieli czas na regenerację. I to w niezłych humorach, bo ich ostatni mecz zakończył się wygraną na swoim boisku z "Góralami" z Podbeskidzia.
O ile latem więcej kadrowych ruchów było w Chorzowie, to już wyjściowe jedenastki obu drużyn od czasu ich czerwcowego starcia przeszły rewolucję w bardzo zbliżonej skali. Tak wyglądał skład Górników na ostatni ligowy mecz rozegrany przez podopiecznych trenera Tomasza Kafarskiego:
Prusak - Kasperkiewicz, Sosnowski, Kosznik, Sasin - Pruchnik, Makowski, Tymiński, Szysz, Bonin, Szerszeń.
A tak skład Ruchu na derbowe starcie z GKS-em Tychy:
Bankow - Villafane, Kowalczyk, Marković, Hołownia - Przybecki, Zawal, Urbańczyk, Walski, Słoma, Posinković.
Pogrubiliśmy nazwiska tych, którzy zagrali w podstawie również na pożegnanie Ekstraklasy. Gołym okiem widać więc, że w poniedziałek naprzeciw siebie staną dwie niemal zupełnie nowe drużyny. Do składu "niebieskich" wróci zapewne Bartosz Nowak, który z Tychami zaczął na ławce rezerwowych. Zabraknie kontuzjowanego Kamila Słomy. O większym osłabieniu mogą mówić jednak w Łęcznej - tam z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będą mogli skorzystać z Rafała Kosznika, co wobec faktu że grał on od deski do deski w każdym poprzednim meczu może stanowić sporą wyrwę na lewej stronie Górnika. Po kontuzji wraca za to doświadczony Przemysław Pitry. - Ruch gra lepiej niż pokazuje to tabela, więc czeka nas bardzo trudny mecz, ale jedziemy zagrać o trzy punkty i nie wyobrażam sobie innego scenariusza - zapowiada Tomasz Kafarski, trener łęcznian.
Kibice Ruchu muszą trzymać kciuki za swoich podopiecznych i - najlepiej od samego początku - przypominać im o grze do końca. "Niebiescy" w doliczanych przez sędziego w kolejnych spotkaniach zgubili w tym sezonie już 4 punkty:
- w Bytowie gol na 1:2 stracony z karnego w doliczonym czasie
- w Chojnicach gol na 3:4 stracony w ostatniej sekundzie meczu
- z Tychami gol na 2:2 stracony w ostatniej sekundzie meczu
Na więcej takich występów chorzowian już po prostu nie stać. Gra Ruchu z kolejki na kolejkę wygląda bardziej obiecująco, ale sytuacja w tabeli wciąż jest dramatyczna. Jeśli przy Cichej myślą o jej poprawianiu jeszcze tej jesieni, z Górnikiem muszą wygrać. Według analityków firmy bukmacherskiej Fortuna, są delikatnym faworytem. Na ich zwycięstwo ustalono kurs 2.15, podczas gdy szanse gości oceniono na 3.15. Najbardziej prawdopodobny rezultat to jednak remis 1:1 - na taki wynik u bukmachera ustalono kurs 5,3.
Na więcej takich występów chorzowian już po prostu nie stać. Gra Ruchu z kolejki na kolejkę wygląda bardziej obiecująco, ale sytuacja w tabeli wciąż jest dramatyczna. Jeśli przy Cichej myślą o jej poprawianiu jeszcze tej jesieni, z Górnikiem muszą wygrać. Według analityków firmy bukmacherskiej Fortuna, są delikatnym faworytem. Na ich zwycięstwo ustalono kurs 2.15, podczas gdy szanse gości oceniono na 3.15. Najbardziej prawdopodobny rezultat to jednak remis 1:1 - na taki wynik u bukmachera ustalono kurs 5,3.
Polecane
I liga