"Sobolewski to najlepszy defensywny pomocnik od czasów Matysika"

12.12.2013
- Swoje lata ma, a nie każdy jest Ryanem Giggsem, żeby grać po 40-tce - mówi o Radosławie Sobolewskim Mieczysław Agafon, były pomocnik Górnika. Ściągnięcie "Sobola" okazało się strzałem w dziesiątkę.
W starciu z Lechią Gdańsk, zabrzanie będą musieli sobie radzić bez Radosława Sobolewskiego. Teraz wydaje się to potężnym osłabieniem, a jeszcze pół roku temu, gdy Górnik Zabrze pozyskiwał go po przeciętnym sezonie w Wiśle Kraków, wielu pukało się w czoło.

Ale nie Mieczysław Agafon. - Byłem pewien, że ściągnięcie Sobola to strzał w dziesiątkę. Miałem jednak łatwiej, bo Radka znam już od 1999 roku, kiedy to spotkaliśmy się w Płocku. I już po chwili wiedziałem, że to nie tylko fajny facet, ale przede wszystkim dobry piłkarz. Ba, wszyscy to wiedzieli. Pamiętam, że gdy na jakiś czas został odsunięty od pierwszej drużyny, zdziwieni byli nawet... piłkarze ręczni klubu. "Jak to możliwe? Przecież to taki świetny zawodnik" - mówili. W potem wszystko potoczyło się już szybko. W Wiśle Kraków rozkwitł na dobre - podkreśla.

Były pomocnik Górnika uważa, że zabrzańska młodzież powinna stawiać sobie go za wzór. - 
Bo to prawdziwy wzór do naśladowania. Chyba najlepszy defensywny pomocnik od czasów Waldemara Matysika. Swoje lata już jednak ma, a nie każdy gra po czterdziestce jak Ryan Giggs - kończy Agafon.
źródło: Sport

Przeczytaj również