Słynny szkocki klub interesował się Borisem Pandżą
21.02.2014
Po kilku latach gry w Belgii, Boris Pandża stał się latem ubiegłego roku wolnym zawodnikiem. Zanim pojawił się temat gry w Górniku Zabrze, reprezentant Bośni i Hercegowiny rozmawiał z Glasgow Rangers. Obrońca był zdecydowany przenieść się do Szkocji, nawet mimo tego, że klub gra obecnie w III lidze.
- To przecież zespół z ogromnymi tradycjami, gdzie na mecze przychodzi po kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Dzwonił do mnie i przekonywał do występów w Glasgow Rangers menedżer tego klubu Ally McCoist - przyznaje w rozmowie z "Faktem" Pandża.
Rozmowy jednak zaczęły się przeciągać, na czym skorzystali "Trójkolorowi". - Z jednej strony McCoist publicznie mówił, że chcą mnie tam, a z drugiej lato się kończyło, a dalej nie było konkretu. Potem miałem już tego dosyć. Kiedy zadzwonił Górnik, a ja sprawdziłem jaka jest ich sytuacja w tabeli i dowiedziałem się więcej od Semira Sztilicia na temat tego klubu, to zdecydowałem się przyjechać do Polski - wyjaśnia defensor.
- To przecież zespół z ogromnymi tradycjami, gdzie na mecze przychodzi po kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Dzwonił do mnie i przekonywał do występów w Glasgow Rangers menedżer tego klubu Ally McCoist - przyznaje w rozmowie z "Faktem" Pandża.
Rozmowy jednak zaczęły się przeciągać, na czym skorzystali "Trójkolorowi". - Z jednej strony McCoist publicznie mówił, że chcą mnie tam, a z drugiej lato się kończyło, a dalej nie było konkretu. Potem miałem już tego dosyć. Kiedy zadzwonił Górnik, a ja sprawdziłem jaka jest ich sytuacja w tabeli i dowiedziałem się więcej od Semira Sztilicia na temat tego klubu, to zdecydowałem się przyjechać do Polski - wyjaśnia defensor.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów