Sławomir Szary wzruszył się podczas treningu w Rybniku

18.01.2012
- Przyszedłem do Rybnika, by zrobić coś pożytecznego - mówi Sławomir Szary, który w tym tygodniu rozpoczął treningi z Energetykiem ROW. Doświadczony piłkarz nie ukrywa, że wzruszył się w trakcie zajęć.
Za panem pierwszy trening z ROW-em. Jakie wrażenia?
Sławomir Szary: - Bardzo, bardzo pozytywne... Widzę, że nie ma żadnych problemów z aklimatyzacją. Tylko pracować. Powiem szczerze, że wzruszyłem się na treningu. Wróciłem do miasta, w którym się wychowałem. Chcę zrobić coś pożytecznego.

W drużynie jest wielu młodszych zawodników od pana. Widać w nich potencjał, który daje nadzieję, na utrzymanie II ligi w Rybniku?
- Potencjał jest. Ja wiem o tym, bo byłem tu w czasie okresu roztrenowania i widziałem tych chłopaków. Wiedzą, jak grać dobrze w piłkę. Przed nami teraz dwa miesiące ciężkiej pracy. Mieliśmy spotkanie z zarządem i prezydentem miasta. Powiem szczerze, że jestem bardzo podbudowany. Klub jest dobrze poukładany organizacyjnie. My, piłkarze, nie będziemy musieli się więc martwić o sprawy pozasportowe i mamy "czyste głowy".

Od pana ostatniej współpracy z trenerem Wieczorkiem minęło parę lat. Zmienił się choć trochę?
- Mówiłem wcześniej, że osoba trenera przekonała mnie do gry tutaj, szczególnie to, że u niego ważna jest dyscyplina. To bardzo pozytywna cecha. Mam nadzieję, że wiosną będziemy grali tak, jak drużyny wcześniej prowadzone przez tego szkoleniowca, czyli ofensywnie, z dużym naciskiem na szybkie skrzydła.

Po pierwszym treningu odbyliście spotkanie z zarządem i prezydentem miasta. Chyba było potrzebne...
- Bardzo dobrze, że do niego doszło, że miasto nas wspiera. Nasz kapitan też powiedział parę słów. W końcu przez piłkę Rybnik też się promuje. Gdy grałem w Odrze, to ludzie mówili nam, że słyszeli o tym mieście właśnie dlatego, że była tam wtedy ekstraklasa. Dobrze więc, że i ROW jest tak wysoko. Parę lat temu był w okręgówce, czy w IV lidze. Wtedy nie brałem pod uwagę tego, żebym w nim występował. Sytuacja się zmieniła. Jeśli będziemy dobrze grać, to i kibiców powinno więcej pojawiać się na stadionie. Musimy tylko zwyciężać, bo ludzie utożsamiają się ze zwycięzcami.

Rozmawiał Michał Knura
autor: Michał Knura

Przeczytaj również