Sławomir Szary: Nie jest źle, ale mamy nad czym pracować

19.08.2013
Defensywa nie jest jak na razie najmocniejszą stroną beniaminka z Gliwickiej. Zawodnicy Ryszarda Wieczorka stracili już siedem bramek. Dwie kolejne w sobotnim meczu z Wisłą Płock.
Pierwsze spotkanie ROW-u w tym sezonie na własnym boisku, zakończyło się dla gospodarzy czwartym w aktualnych rozgrywkach podziałem punktów. - Mamy punkt, ale zależało nam mocno na zwycięstwie, bo takich tłumów na tym stadionie nie było dawno. Gdybyśmy wygrali, to na pewno ściągnęlibyśmy jeszcze więcej widzów. Oba zespoły stworzyły dobre widowisko. Na pewno będziemy szukać kompletu punktów w kolejnych meczach - mówi obrońca Energetyka ROW, Sławomir Szary.

Kolejną okazję na pierwsze zwycięstwo, zespół beniaminka będzie miał w wyjazdowym spotkaniu z Flotą Świnoujście. W czterech spotkaniach, które są już za rybniczanami, uwagę zwrócił fakt, że zawsze tracili gola, a aż trzykrotnie rywal wbijał im dwie bramki. Obrona drużyny Ryszarda Wieczorka nie jest murem nie do przebicia. - W sobotę nie po raz pierwszy powtórzył się czarny scenariusz. Pierwsi strzelamy bramkę, ale rywale szybko odpowiadają. Można powiedzieć, że nie jest źle, bo trzy mecze graliśmy na wyjeździe, a mamy cztery punkty. Biorąc pod uwagę przebieg wszystkich spotkań, to mamy nad czym pracować, bo osiem punktów uciekło - podkreśla doświadczony obrońca.

- Wisła Płock postawiła nam trudne warunki. Nieprzypadkowo są niepokonani od dziewięciu miesięcy - puentuje Szary.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również