"Śląskie z nogą w głowie": Mecz z Legią nic nie zmieni
13.03.2013
Dziennik „Sport” wziął dziś na spytki Marka Kostrzewę i Jacka Grembockiego. Dawni gracze zabrzan mieli powiedzieć, czego się spodziewają po meczu z Legią. I powiedzieli. Cytuję:
„ W Warszawie Górnik albo pozostanie w grze o puchary, albo definitywnie z niej odpadnie, bo nikt nie będzie na zabrzan czekał” - powiedział Grembocki.
W normalnym świecie należałoby się z nim zgodzić. Ale ten świat nie jest normalny.
„Nikt nie będzie na zabrzan czekał”? Według mnie to nonsens. Czysto hipotetycznie załóżmy, że Górnik w Warszawie przegra (choć równie dobrze możemy założyć wersję odwrotną, Legia już pokazała ile ją dzieli od wizerunku stworzonego przez warszawskich dziennikarzy). Wtedy strata do lidera będzie wynosić dziewięć punktów. Dużo. Ale jak na 11 kolejek przed końcem, to wcale nie aż tak bardzo.
Tu jest jednak mowa o PUCHARACH. „Definitywnie z niej odpadnie”. Definitywnie, czyli nie będzie już cienia szansy na awans.
Grę w pucharach daje w tym sezonie trzecie, a być może także czwarte miejsce (finał Pucharu Polski Legia – Śląsk, przy założeniu, że Śląsk zajmie miejsce w pierwszej trójce). Zabrzanie tracą do trzeciego miejsca jeden punkt. Zakładając, że Polonia wywiezie z Białegostoku trzy punkty – choć właściwie w Polsce, zgodnie z brakiem logiki, powinno być zgoła na odwrót – strata wzrośnie do czterech oczek. Olaboga. Cztery punkty na 11 kolejek przed końcem? Toż to pryszcz.
Przeczytaj cały tekst "Mecz z Legią nic nie zmieni" na "Śląskim z nogą w głowie"
„ W Warszawie Górnik albo pozostanie w grze o puchary, albo definitywnie z niej odpadnie, bo nikt nie będzie na zabrzan czekał” - powiedział Grembocki.
W normalnym świecie należałoby się z nim zgodzić. Ale ten świat nie jest normalny.
„Nikt nie będzie na zabrzan czekał”? Według mnie to nonsens. Czysto hipotetycznie załóżmy, że Górnik w Warszawie przegra (choć równie dobrze możemy założyć wersję odwrotną, Legia już pokazała ile ją dzieli od wizerunku stworzonego przez warszawskich dziennikarzy). Wtedy strata do lidera będzie wynosić dziewięć punktów. Dużo. Ale jak na 11 kolejek przed końcem, to wcale nie aż tak bardzo.
Tu jest jednak mowa o PUCHARACH. „Definitywnie z niej odpadnie”. Definitywnie, czyli nie będzie już cienia szansy na awans.
Grę w pucharach daje w tym sezonie trzecie, a być może także czwarte miejsce (finał Pucharu Polski Legia – Śląsk, przy założeniu, że Śląsk zajmie miejsce w pierwszej trójce). Zabrzanie tracą do trzeciego miejsca jeden punkt. Zakładając, że Polonia wywiezie z Białegostoku trzy punkty – choć właściwie w Polsce, zgodnie z brakiem logiki, powinno być zgoła na odwrót – strata wzrośnie do czterech oczek. Olaboga. Cztery punkty na 11 kolejek przed końcem? Toż to pryszcz.
Przeczytaj cały tekst "Mecz z Legią nic nie zmieni" na "Śląskim z nogą w głowie"
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów