Śląsk - Górnik 1-1. Pierwszy wyjazdowy punkt w tym roku
23.03.2014
<strong>Wydarzenie</strong>
Marco Paixao strzelił Górnikowi w tym sezonie trzy gole. W dzisiejszym spotkaniu pokonał Grzegorza Kasprzika uderzeniem głową, po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Pawła Zielińskiego. Portugalczyka nie upilnował Tomasz Wełnicki.
<strong>Bohater</strong>
Podobnie jak to było w rundzie jesiennej, Bartosz Iwan rozpoczął spotkanie ze Śląskiem Wrocław na ławce rezerwowych. Ponownie pojawił się na placu gry i ponownie zdołał strzelić bramkę. Pomocnik wykorzystał podanie Macieja Mańki i płaskim strzałem pokonał Mariana Kelemena, dzięki czemu zabrzanie wywożą z Wrocławia jeden punkt.
<strong>Rozczarowanie</strong>
O ile w poprzednich meczach Górnik spisywał się fatalnie w defensywie, tak już lepiej wyglądała gra ofensywna zabrzan, przez co można było mieć nadzieję, że z meczu na mecz będzie już tylko coraz lepiej. Dzisiaj jednak gra w ataku drużyny Roberta Warzychy była mizerna. Śląska ekipa w pierwszej połowie nie stworzyła sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji.
<strong>Co ciekawego:</strong>
- Górnik mógł doprowadzić do wyrównania chwilę po golu Paixao, gdy trzech zabrzan ruszyło z szybką kontrą. Przemysław Oziębała chciał zagrać do Prejuce'a Nakoulmy. Ten jednak przepuścił piłkę, która leciała w kierunku Macieja Małkowskiego. Ten jednak - zamiast podążać za akcją - zatrzymał się przez co nie doszedł do futbolówki. Mogło być naprawdę groźnie pod bramką Mariana Kelemena.
- Przed meczem gospodarze specjalnymi koszulkami uhonorowali Łukasza Madeja i Antoniego Łukasiewicza, którzy w przeszłości grali w Śląsku.
- Piłkarze Górnika mogli liczyć na fanatyczny doping swoich kibiców, którzy w sporej grupie wybrali się do Wrocławia.
- Marco Paixao mógł dzisiaj zdobyć piękną bramkę przewrotką. Efektowne uderzenie zdołał obronić Kasprzik.
- "Ł. Skorupski zdrajca" - taki transparent wywiesili w pierwszej połowie kibice Górnika. Jeszcze kilka miesięcy temu bramkarz był ulubieńcem fanów z Zabrza. Skąd taka zmiana nastawienia? Zawodnik zaczął domagać się zaległych pieniędzy (premie), przez co "Trójkolorowi mogą mieć problemy z licencją.
- Świetną okazję do podwyższenia na 2-0 miał - jeszcze przed przerwą - Flavio Paixao, który stał tuż przed bramką. Po centrze z rzutu rożnego, nie uderzył jednak czysto w piłkę i nie trafił w bramkę.
- Na listę strzelców wpisać się też mógł Dalibor Stevanović. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka.
- Tomasz Majtan w drugim meczu zmarnował "piłkę meczową". Napastnik Górnika, po szybkiej kontrze rozpoczętej przez Szymona Drewniaka, znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie trafił w bramkę...
Marco Paixao strzelił Górnikowi w tym sezonie trzy gole. W dzisiejszym spotkaniu pokonał Grzegorza Kasprzika uderzeniem głową, po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Pawła Zielińskiego. Portugalczyka nie upilnował Tomasz Wełnicki.
<strong>Bohater</strong>
Podobnie jak to było w rundzie jesiennej, Bartosz Iwan rozpoczął spotkanie ze Śląskiem Wrocław na ławce rezerwowych. Ponownie pojawił się na placu gry i ponownie zdołał strzelić bramkę. Pomocnik wykorzystał podanie Macieja Mańki i płaskim strzałem pokonał Mariana Kelemena, dzięki czemu zabrzanie wywożą z Wrocławia jeden punkt.
<strong>Rozczarowanie</strong>
O ile w poprzednich meczach Górnik spisywał się fatalnie w defensywie, tak już lepiej wyglądała gra ofensywna zabrzan, przez co można było mieć nadzieję, że z meczu na mecz będzie już tylko coraz lepiej. Dzisiaj jednak gra w ataku drużyny Roberta Warzychy była mizerna. Śląska ekipa w pierwszej połowie nie stworzyła sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji.
<strong>Co ciekawego:</strong>
- Górnik mógł doprowadzić do wyrównania chwilę po golu Paixao, gdy trzech zabrzan ruszyło z szybką kontrą. Przemysław Oziębała chciał zagrać do Prejuce'a Nakoulmy. Ten jednak przepuścił piłkę, która leciała w kierunku Macieja Małkowskiego. Ten jednak - zamiast podążać za akcją - zatrzymał się przez co nie doszedł do futbolówki. Mogło być naprawdę groźnie pod bramką Mariana Kelemena.
- Przed meczem gospodarze specjalnymi koszulkami uhonorowali Łukasza Madeja i Antoniego Łukasiewicza, którzy w przeszłości grali w Śląsku.
- Piłkarze Górnika mogli liczyć na fanatyczny doping swoich kibiców, którzy w sporej grupie wybrali się do Wrocławia.
- Marco Paixao mógł dzisiaj zdobyć piękną bramkę przewrotką. Efektowne uderzenie zdołał obronić Kasprzik.
- "Ł. Skorupski zdrajca" - taki transparent wywiesili w pierwszej połowie kibice Górnika. Jeszcze kilka miesięcy temu bramkarz był ulubieńcem fanów z Zabrza. Skąd taka zmiana nastawienia? Zawodnik zaczął domagać się zaległych pieniędzy (premie), przez co "Trójkolorowi mogą mieć problemy z licencją.
- Świetną okazję do podwyższenia na 2-0 miał - jeszcze przed przerwą - Flavio Paixao, który stał tuż przed bramką. Po centrze z rzutu rożnego, nie uderzył jednak czysto w piłkę i nie trafił w bramkę.
- Na listę strzelców wpisać się też mógł Dalibor Stevanović. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka.
- Tomasz Majtan w drugim meczu zmarnował "piłkę meczową". Napastnik Górnika, po szybkiej kontrze rozpoczętej przez Szymona Drewniaka, znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie trafił w bramkę...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów