Słaby początek nic nie znaczy, bo... nasze zespoły nigdy nie spadły!
01.09.2011
Przeanalizowaliśmy starty naszych drużyn w II lidze od sezonu 2008/2009, kiedy nastąpiła reorganizacja rozgrywek w Polsce. Pod uwagę wzięliśmy sześć pierwszych kolejek, bo po tylu meczach obecnego sezonu, Energetyk ROW Rybnik jest "czerwoną latarnią" ligi z trzema punktami na koncie i nadal bez zwycięstwa.
Sezon 2008/2009
Na II-ligowym froncie walczyły trzy nasze zespoły: GKS Tychy, Raków Częstochowa i Zagłębie Sosnowiec. W pierwszych sześciu spotkaniach znakomicie radzili sobie piłkarze z Sosnowca, którzy wywalczyli 13 punktów. Goryczy porażki zaznali dopiero w 6. kolejce. Tyle samo "oczek" wywalczyli tyszanie. Fatalnie sezon zaczął za to Raków Częstochowa. Zdobył zaledwie dwa punkty i, podobnie jak w tym sezonie ROW, strzelił tylko dwa gole. Co ciekawe, mimo bardzo słabego początku, to częstochowianie na koniec sezonu byli najlepszą śląską ekipą w II lidze (54 punkty i 5. miejsce).
W sobotę ROW zagra w 7. kolejce z Ruchem Zdzieszowice. Raków w sezonie 2008/2009 pierwsze trzy punkty wywalczył właśnie w siódmym meczu sezonu z Zawiszą Bydgoszcz. Czy "siódemka" też będzie szczęśliwa dla rybniczan?
Sezon 2009/2010
Do trzech ekip z sezonu 2008/2009 dołączył jeszcze Ruch Radzionków. Tu początek był lepszy, bo najsłabsza drużyna z województwa, po sześciu meczach miała dziewięć punktów, a był to Raków. Bardzo miło ten sezon wspominają kibice "Cidrów", bo ich drużyna wywalczyła wtedy awans.
Sezon 2010/2011
Trzeci omawiany przez nas sezon był podobny do drugiego. Każda z naszych czterech drużyn miała już po dwie wygrane. Dziewięć punktów miał Raków, osiem Zagłębie, a siedem zespół GKS-u Tychy. Sezon na trzecim miejscu, z jednym punktem straty do miejsca premiowanego awansem, zakończyli tyszanie.
Sezon 2011/2012
Obecny sezon najlepiej zaczął GKS Tychy, który ma po sześciu meczach 10 punktów. Słabo zaczęli sosnowiczanie i rybniczanie. Obie ekipy mają po trzy "oczka" i zajmują odpowiednio 16. i 18. miejsce. Cały dorobek Zagłębia to zwycięstwo z... ROW-em. Z kolei zespół z Gliwickiej trzy razy urywał rywalom po jednym punkcie.
Prawdziwych mężczyzn poznaje się jednak nie po tym jak zaczynają, ale jak kończą. Sezon 2008/2009 pokazał, że słaby początek Radzionkowa, nie odebrał mu szans na dobre miejsce na mecie. Co ważne, od czasu reorganizacji rozgrywek, żadna nasza ekipa nie spadła.
Sezon 2008/2009
Na II-ligowym froncie walczyły trzy nasze zespoły: GKS Tychy, Raków Częstochowa i Zagłębie Sosnowiec. W pierwszych sześciu spotkaniach znakomicie radzili sobie piłkarze z Sosnowca, którzy wywalczyli 13 punktów. Goryczy porażki zaznali dopiero w 6. kolejce. Tyle samo "oczek" wywalczyli tyszanie. Fatalnie sezon zaczął za to Raków Częstochowa. Zdobył zaledwie dwa punkty i, podobnie jak w tym sezonie ROW, strzelił tylko dwa gole. Co ciekawe, mimo bardzo słabego początku, to częstochowianie na koniec sezonu byli najlepszą śląską ekipą w II lidze (54 punkty i 5. miejsce).
W sobotę ROW zagra w 7. kolejce z Ruchem Zdzieszowice. Raków w sezonie 2008/2009 pierwsze trzy punkty wywalczył właśnie w siódmym meczu sezonu z Zawiszą Bydgoszcz. Czy "siódemka" też będzie szczęśliwa dla rybniczan?
Sezon 2009/2010
Do trzech ekip z sezonu 2008/2009 dołączył jeszcze Ruch Radzionków. Tu początek był lepszy, bo najsłabsza drużyna z województwa, po sześciu meczach miała dziewięć punktów, a był to Raków. Bardzo miło ten sezon wspominają kibice "Cidrów", bo ich drużyna wywalczyła wtedy awans.
Sezon 2010/2011
Trzeci omawiany przez nas sezon był podobny do drugiego. Każda z naszych czterech drużyn miała już po dwie wygrane. Dziewięć punktów miał Raków, osiem Zagłębie, a siedem zespół GKS-u Tychy. Sezon na trzecim miejscu, z jednym punktem straty do miejsca premiowanego awansem, zakończyli tyszanie.
Sezon 2011/2012
Obecny sezon najlepiej zaczął GKS Tychy, który ma po sześciu meczach 10 punktów. Słabo zaczęli sosnowiczanie i rybniczanie. Obie ekipy mają po trzy "oczka" i zajmują odpowiednio 16. i 18. miejsce. Cały dorobek Zagłębia to zwycięstwo z... ROW-em. Z kolei zespół z Gliwickiej trzy razy urywał rywalom po jednym punkcie.
Prawdziwych mężczyzn poznaje się jednak nie po tym jak zaczynają, ale jak kończą. Sezon 2008/2009 pokazał, że słaby początek Radzionkowa, nie odebrał mu szans na dobre miejsce na mecie. Co ważne, od czasu reorganizacji rozgrywek, żadna nasza ekipa nie spadła.
Polecane
II liga