Skuteczność Warzychy i solidność "w tyłach" Żurka
17.05.2016
Robert Warzycha - 4 mecze, 1 punkt, bramki 5:9 (0 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki)
Robert Warzycha zbyt długo nie napracował się w dopiero co zakończonym sezonie. W czterech meczach tylko raz nie przegrał (na inaugurację z Wisłą w Krakowie). Górnik stracił najwięcej bramek spośród wszystkich zespołów Ekstraklasy w pierwszych czterech spotkaniach. Średnio ponad dwa gole "w łeb" na 90 minut to najgorszy wynik spośród wszystkich trenerów, jacy prowadzili zabrzan w rozgrywkach 2015/2016. Za Warzychy "Trójkolorowi" strzelali za to najwięcej bramek.
Leszek Ojrzyński - 21 meczów, 22 punkty, bramki 24:30 (4 zwycięstwa, 10 remisów, 7 porażek)
Leszek Ojrzyński pracował najdłużej spośród trzech trenerów, którzy zasiadali na ławce Górnika w poprzednim sezonie. Pierwszą wygraną zanotował dopiero w piątym występie. Za jego "panowania" zabrzanie strzelali średnio 1,14 gola na mecz. Takim wynikiem (ale za cały sezon) może się pochwalić na przykład siódmy Lech Poznań. Trzeba jednak pamiętać, że aż 12 trafień (czyli połowę za ten okres) śląska drużyna zdobyła w samym grudniu, gdy była w bardzo dobrej formie (5:2 z Piastem Gliwice, 3:2 z Jagiellonią Białystok i 4:2 z Zagłębiem Lubin).
Jan Żurek - 12 meczów, 13 punktów, bramki 9:12 (2 zwycięstwa, 7 remisów, 3 porażki)
Procentowo, przegrał najmniej meczów z omawianej trójki. Problem w tym, że też najwięcej zremisował, co było największą bolączką zabrzan. Za Jana Żurka Górnik tracił zdecydowanie najmniej bramek. Opłaciło się stawianie na Grzegorza Kasprzika i gra na trzech środkowych obrońców. Kłopot był jednak w ofensywie - skuteczniejsi pod tym względem byli podopieczni Warzychy i Ojrzyńskiego. Zdobywał średnio 1,08 punktu na mecz. Niby najlepiej spośród wszystkich, ale utrzymania to nie dało...

Robert Warzycha zbyt długo nie napracował się w dopiero co zakończonym sezonie. W czterech meczach tylko raz nie przegrał (na inaugurację z Wisłą w Krakowie). Górnik stracił najwięcej bramek spośród wszystkich zespołów Ekstraklasy w pierwszych czterech spotkaniach. Średnio ponad dwa gole "w łeb" na 90 minut to najgorszy wynik spośród wszystkich trenerów, jacy prowadzili zabrzan w rozgrywkach 2015/2016. Za Warzychy "Trójkolorowi" strzelali za to najwięcej bramek.
Leszek Ojrzyński - 21 meczów, 22 punkty, bramki 24:30 (4 zwycięstwa, 10 remisów, 7 porażek)
Leszek Ojrzyński pracował najdłużej spośród trzech trenerów, którzy zasiadali na ławce Górnika w poprzednim sezonie. Pierwszą wygraną zanotował dopiero w piątym występie. Za jego "panowania" zabrzanie strzelali średnio 1,14 gola na mecz. Takim wynikiem (ale za cały sezon) może się pochwalić na przykład siódmy Lech Poznań. Trzeba jednak pamiętać, że aż 12 trafień (czyli połowę za ten okres) śląska drużyna zdobyła w samym grudniu, gdy była w bardzo dobrej formie (5:2 z Piastem Gliwice, 3:2 z Jagiellonią Białystok i 4:2 z Zagłębiem Lubin).
Jan Żurek - 12 meczów, 13 punktów, bramki 9:12 (2 zwycięstwa, 7 remisów, 3 porażki)
Procentowo, przegrał najmniej meczów z omawianej trójki. Problem w tym, że też najwięcej zremisował, co było największą bolączką zabrzan. Za Jana Żurka Górnik tracił zdecydowanie najmniej bramek. Opłaciło się stawianie na Grzegorza Kasprzika i gra na trzech środkowych obrońców. Kłopot był jednak w ofensywie - skuteczniejsi pod tym względem byli podopieczni Warzychy i Ojrzyńskiego. Zdobywał średnio 1,08 punktu na mecz. Niby najlepiej spośród wszystkich, ale utrzymania to nie dało...

Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów