Skrzydłowy Górnika Zabrze: Marzę, żeby zagrać na Euro 2012

28.09.2010
- Żeby na dłużej zaistnieć w kadrze, najpierw trzeba pokazać się z dobrej strony trenerowi Smudzie podczas zgrupowania w Ameryce. Sam pobyt tam, bez gry, to za mało - mówi Grzegorz Bonin.
Jak na razie skrzydłowy Górnika ma na swoim koncie tylko jeden występ w reprezentacji Polski. Ten skromny bilans może poprawić w trakcie pobytu kadry Franciszka Smudy za oceanem, gdzie biało-czerwoni zagrają z USA i Ekwadorem... O samym powołaniu do kadry "Boniek" dowiedział się zanim jeszcze jej skład podały media. W poniedziałkowe południe zadzwonił do niego trener Adam Nawałka. - Potem zadzwoniono do mnie z PZPN-u, bym przygotował zdjęcia do wizy. Chodziło o sprawy związane z dokumentami podróży. To było i duże zaskoczenie, i duża radość - mówi.

- Cztery lata temu zadebiutowałem w reprezentacji. W Bełchatowie graliśmy z Litwą. Ja zaliczyłem pierwszą połowę. Nie mogłem być jednak z tego występu zadowolony, bo przegraliśmy 0-1. Potem trener Janas nie zabrał mnie na mundial do Niemiec, ale nawet o tym nie marzyłem. Teraz marzę o grze na Euro, ale do tego jest daleka droga. Najpierw trzeba pokazać się z dobrej strony trenerowi Smudzie w trakcie zgrupowania w Afryce. Sam pobyt tam, bez gry, to za mało - uważa wychowanek Mewy Gniew.
źródło: Górnik Zabrze

Przeczytaj również