Skrzydłowi Górnika wracają do gry, więc na bokach będzie rywalizacja

24.06.2011
Michał Jonczyk już we wtorek, Maciej Bębenek trochę później. Kontuzjowani od kilku miesięcy skrzydłowi Górnika Zabrze wracają do treningów. Rywalizacja na bokach może być pasjonująca.
Jeżeli nie na obozie w Zakopanem, to już na pewno podczas wyjazdu do Słowenii 18-letni Jonczyk zacznie trenować na pełnych obrotach. Tym samym rozpocznie się najciekawsza personalna rywalizacja w zabrzańskim zespole. Ta zrobi się jeszcze bardziej interesująca, gdy do zajęć wróci inny z rekonwalescentów - Maciej Bębenek.

- Sześć siedem miesięcy przy rekonstrukcji więzadeł w kolanie to minimum. Siedem miesięcy pauzował Jonczyk. W moim przypadku, jeśli wszystko będzie szło zgodnie z planem, być może uda się skrócić ten okres do sześciu miesięcy - zapowiada Bębenek.

Kandydatów do przejęcia schedy na boku boiska po Grzegorzu Boninie jest kilku. Na dziś faworytem do gry jest Francuz Alexandr Noel Mendy, który jest o krok od transferu do Zabrza z Mladej Boleslav. Nadal jest możliwe, że na Roosvelta trafi Miłosz Przybecki z Ruchu Radzionków.

Po przeciwległej stronie boiska mogą natomiast występować Marcin Wodecki i Michal Gaszparik. Jeśli Adam Nawałka zdecyduje się na wykupienie z Zagłębia Sosnowiec Rafała Pietrzaka to i tu konkurencja będzie ciekawa. W optymistycznym wariancie trener może mieć do dyspozycji nawet sześciu lub siedmiu graczy na zaledwie dwie pozycje.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również