Skra - ZAKSA 3-2. Pierwsza porażka ZAKSY po 2,5-godzinnym horrorze

03.11.2010
ZAKSA przegrywa starcie tytanów. Zwycięstwa w setach padały na przemian. Bełchatowianie okazali się lepsi po morderczym tie-breaku. Kędzierzynianie mimo porażki pozostają na pozycji lidera.
W tym sezonie Skra, która od kilku lat dzieli i rządzi na parkietach w Polsce, grała już na przykład z Jastrzębskim Węglem. To jednak na pojedynek z ZAKSĄ kibice w całym kraju czekali z zapartym tchem. Zespół z Kędzierzyna przed sezonem dokonał najgłośniejszych wzmocnień. Dziś na parkiecie w hali Energia pojawiło się dziewięciu aktualnych kadrowiczów Polski.

Lepsze okazały się gwiazdy z Bełchatowa, ale dopiero po zaciętym tie-breaku. ZAKSA w piątym secie goniła wynik. Przez moment wydawało się nawet, że kolejne zwycięstwo padnie jej łupem. Na prowadzenie 10-9 wyprowadził ją Czarnowski. Potem jednak pomylił się Świderski, prowadzenie objęli znowu gospodarze, a zwycięstwo asem serwisowym przypieczętował Wlazły.

Najlepiej siatkarzom z Opolszczyzny wyszedł drugi i czwarty set. ZAKSA wykorzystała słabe przyjęcie Skry. Szwankował też blok rywala. Świderski i spółka mogli bić w boisko jak chcieli. Zupełnie inaczej wyglądało spotkanie w pierwszej i trzeciej partii, gdy to gospodarze popisywali się szybkimi atakami.

MVP spotkania wybrany został Sebastian Świderski.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również