Skra - ZAKSA 3-1. Gospodarze zmietli ich z parkietu

28.10.2009
Bełchatowianie oddali gościom tylko seta. Skra w dwóch pierwszych odsłonach nie dała kędzierzynianom żadnych szans, a dzieło zniszczenia dokończyła w czwartej.
Pierwszy set rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry. Oba zespoły podejmowały ryzyko i w ataku, i na zagrywce. Gospodarze schodzili na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16-12. Precyzyjne rozegranie Masnego oraz dobra postawa Jarosza i Ruciaka w ataku nie wystarczyły, aby przeciwstawić się dobrze grającym Możdżonkowi i Kurkowi. Tym samym pierwsza partia zakończyła się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy.

Drugi set to zdecydowana przewaga Skry, która głównie za sprawą skutecznych Kurka i Antigi, a także... błędów ZAKSY w przyjęciu, schodziła na pierwszą przerwę techniczną na prowadzeniu 8-2. Miejscowi nie pozwalali rywalowi na zbyt wiele. Pojedyncze, udane akcje zawodników z Kędzierzyna nic nie zmieniły. Goście byli kompletnie rozbici. W tej części spotkania ulegli Skrze jeszcze wyżej niż w pierwszej.

Na początku trzeciego seta ZAKSA - dzięki Ruciakowi - zdołała w końcu "odskoczyć". Punktowe ataki Witczaka, który rozpoczął trzecią partię w miejsce Jarosza, i dobre przyjęcie Martina, zastępującego Sammelvuo, sprawiły, że to zawodnicy z Kędzierzyna schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8-5. Błędy popełniał Antiga, którego zastąpił niebawem Wlazły. Bełchatowianom udało się co prawda odrobić straty, doprowadzając do stanu po 22, ale końcówka należała już do ZAKSY.

Ostatnia partia stała na wysokim poziomie. Inna sprawa, że od stanu 16-13 kędzierzynianie wyraźnie zostali w tyle. Skra, prezentując się lepiej w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, rozwiała resztki nadziei przeciwnika, wygrywając cały pojedynek 3-1.
źródło: plusliga.pl

Przeczytaj również