"Skorupski przypomina młodego Boruca. Jednak musi już dorosnąć"

15.03.2012
Jerzy Machnik, były bramkarz Górnika, a obecnie trener szkolący młodzież przy Roosevelta, zna Łukasza Skorupskiego jak mało kto. - On musi dorosnąć - mówi.

rener młodych bramkarzy Skorupskiego zna odkąd ten trafił do Górnika jako junior, poza tym Machnik mieszka razem z golkiperem w tej samej dzielnicy. - Łukasz od małego był nieco nadpobudliwy. I - niestety - za bardzo podatny na wpływ najbliższego otoczenia. I to chyba jest problem. Koledzy, środowisko. Nie da się tego połączyć, jeżeli chce się rozwijać. Pomijam już, że "Skorup" jest osobą publiczną - analizuje.

Były bramkarz "Trójkolorowych" doskonale zna powód skandalicznego zachowania Skorupskiego w niedzielę nad ranem, ale również wie, co musi zrobić golkiper zabrzan, aby wyjść z tej afery obronną ręką.

- On wciąż zachowuje się mentalnie jak junior. Musi dorosnąć, sam narzucić sobie pewien reżim, bo trenerzy nie będą przy nim 24 godziny, trzymając za rękę. Z drugiej strony, może zmiana otoczenia by pomogła? Czasami to daje efekty. Z drugiej strony, na Zachodzie też nikt nikogo nie prowadzi za rękę. A w kolejce czekają inni. Jeden numer i idziesz w odstawkę - tłumaczy Machnik w rozmowie z dziennikiem "SPORT".

Trener młodych bramkarzy Górnika wierzy jednak, że sytuacja, w jakiej postawił się sam Skorupski, ostatecznie dobrze się dla niego skończy. Machnik wierzy, że golkiper zabrzan wyciągnie wnioski z tej lekcji i jeszcze zostanie wielkim bramkarzem.

- Stylem bronienia i charakterem trochę przypomina mi 20-letniego Boruca, choć Artur w tym wieku tak dobry chyba nie był. Jego charakteru nie zmienimy, zresztą nie o to chodzi. Rzecz w tym, by sam Łukasz - naprawdę szczery i fajny chłopak - potrafił jak najlepiej go wykorzystać.

źródło: "SPORT", sportslaski.pl

Przeczytaj również