"Skoro udało się w Podbeskidziu, to dlaczego nie ma się udać w Zabrzu?"
20.06.2013
Jesienią Wodecki zaliczył tylko 2 spotkania w ekstraklasie. Wiosną został wypożyczony do Podbeskidzia, co zaowocowało 10 meczami i 1 bramką. Przyzwoita gra sprawiła, że "Pszczółkę" chcą i w Bielsku-Białej, i w Zabrzu.
- Trener Czesław Michniewicz powiedział na zakończenie sezonu, że chciałby mnie widzieć nadal w Podbeskidziu. Traktuję to jako duże wyróżnienie, bo mówimy o drużynie, która wiosną była trzecia w ekstraklasie. Gdybym swoją pracę wykonywał źle, to dziś już nikt by nie pamiętał, że w Podbeskidziu w ogóle byłem - mówi Wodecki.
W piątek piłkarz rozpocznie treningi przy Roosevelta. - Z Górnikiem kontrakt mam ważny jeszcze przez rok, czyli dziś trzeba mnie wykupić. Nie wiem, jaką ewentualnie cenę podałby Górnik; nie wiem, ile może wydać Podbeskidzie i czy trener Adam Nawałka będzie widział mnie w kadrze. Dużo tych "nie wiem", więc spokojnie czekam i na treningach będę walczył o to, by trenera do siebie przekonać. Na pewno chcę grać. Lata lecą i nikt już nie powie, że młody Wodecki ma jeszcze czas. 25 lat to taki wiek, że albo się regularnie gra, albo zostaje wiecznym rezerwowym, który w końcu idzie w "odstawkę" - mówi piłkarz.
Wodecki jednak wierzy w swoje umiejętności i w to, że zdoła przekonać do siebie sztab szkoleniowy. - Naprawdę uwierzyłem po tych ostatnich miesiącach w siebie. Skoro udało się w Podbeskidziu, to dlaczego nie ma się udać w Zabrzu? Zmienia się też system rozgrywek i tylko jesienią liga zagra 21 kolejek. Trzeba mieć więcej ludzi do grania -
- Trener Czesław Michniewicz powiedział na zakończenie sezonu, że chciałby mnie widzieć nadal w Podbeskidziu. Traktuję to jako duże wyróżnienie, bo mówimy o drużynie, która wiosną była trzecia w ekstraklasie. Gdybym swoją pracę wykonywał źle, to dziś już nikt by nie pamiętał, że w Podbeskidziu w ogóle byłem - mówi Wodecki.
W piątek piłkarz rozpocznie treningi przy Roosevelta. - Z Górnikiem kontrakt mam ważny jeszcze przez rok, czyli dziś trzeba mnie wykupić. Nie wiem, jaką ewentualnie cenę podałby Górnik; nie wiem, ile może wydać Podbeskidzie i czy trener Adam Nawałka będzie widział mnie w kadrze. Dużo tych "nie wiem", więc spokojnie czekam i na treningach będę walczył o to, by trenera do siebie przekonać. Na pewno chcę grać. Lata lecą i nikt już nie powie, że młody Wodecki ma jeszcze czas. 25 lat to taki wiek, że albo się regularnie gra, albo zostaje wiecznym rezerwowym, który w końcu idzie w "odstawkę" - mówi piłkarz.
Wodecki jednak wierzy w swoje umiejętności i w to, że zdoła przekonać do siebie sztab szkoleniowy. - Naprawdę uwierzyłem po tych ostatnich miesiącach w siebie. Skoro udało się w Podbeskidziu, to dlaczego nie ma się udać w Zabrzu? Zmienia się też system rozgrywek i tylko jesienią liga zagra 21 kolejek. Trzeba mieć więcej ludzi do grania -
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów