"Skoro Legia przegrała w Bielsku, to czemu ma nie przegrać w Zabrzu?"

18.12.2013
- Ten mecz to wisienka na torcie - mówi Grzegorz Mielcarski, a Włodzimierz Lubański wspomina: - Kiedyś to były spotkania drużyn ze ścisłej europejskiej czołówki. Górnika w meczu z Legią jednak nie przekreśla.
- Można powiedzieć, że dostajemy wisienkę na torcie. Przecież ten mecz kończy granie w piłkę w 2013 roku na polskich boiskach - podkreśla Grzegorz Mielcarski, który w barwach zabrzan rywalizował z Legią.

Podobnie jak Włodzimierz Lubański. - Wtedy oba kluby były w europejskiej elicie. Wynik był sprawą otwartą, bo poziom sportowo-organizacyjny był podobny. Dziś to tylko różnica jednego miejsca w tabeli, ale na pewno w innym miejscu rozwoju jest Legia, a w innym Górnik. To goście będą faworytem, co Górnikowi może pomóc. Mówimy o 90 minutach gry, ostatnich w tym roku. Może się więc zdarzyć wszystko. Legia przegrała kilkanaście dni temu w Bielsku-Białej, to dlaczego na pewno ma wygrać w Zabrzu? - pyta legendarny napastnik.

Wiosną obie drużyny powinny walczyć o mistrzostwo Polski. -  Wiem, że wiosną do skłądu zabrzan wróci 3-4 obrońców. Z drugiej strony kilku piłkarzy ofensywnych Zabrze może pożegnać. Legia? Na pewno będzie wiosną silniejsza personalnie i nie tak zmęczona, jak dziś. Jeżeli Górnik zagra na swoim najlepszym poziomie z jesieni, to sprawa wyniku jest otwarta - mówi Mielcarski.
źródło: Sport

Przeczytaj również