Skoczkowie podziękowali Małyszowi. Niektórzy... zapuścili wąsy
21.03.2011
Prawie wszyscy uczestnicy niedzielnych zawodów startowali z autografami Adama Małysza na plastronach. - Kiedy odwołano serię próbną wszyscy do mnie podchodzili po autografy. Nie wiedziałem jak się zachować, co zrobić. Cieszę się, że mogłem z nimi startować i byli ze mną do końca - przyznał po konkursie kończący karierę Polak.
Niektórzy poszli krok dalej i... zapuścili wąsy. Zrobili tak Tom Hilde i Simon Ammann. - Simon to wspaniały człowiek. Tom? Strasznie mnie zaskoczył. Nigdy nie był tak otwarty, a tu te wąsy, ten humor... Coś wspaniałego - cieszył się Polak.
Do pełni szczęścia zabrakło tylko Hannu Lepistoe, trenera Małysza. - Przygotowaliśmy mu kapelusz, serdak i ciupagę. Miał nią machać - powiedział Małysz. Na jednej z nart skoczek napisał specjalne podziękowania dla Fina. Na drugiej pojawił się napis skierowany do żony.
Małysz wraz z kolegami ze skoczni będzie mógł się spotkać jeszcze raz. W najbliższy weekend w Zakopanem odbędzie się impreza "Skok do celu".
Niektórzy poszli krok dalej i... zapuścili wąsy. Zrobili tak Tom Hilde i Simon Ammann. - Simon to wspaniały człowiek. Tom? Strasznie mnie zaskoczył. Nigdy nie był tak otwarty, a tu te wąsy, ten humor... Coś wspaniałego - cieszył się Polak.
Do pełni szczęścia zabrakło tylko Hannu Lepistoe, trenera Małysza. - Przygotowaliśmy mu kapelusz, serdak i ciupagę. Miał nią machać - powiedział Małysz. Na jednej z nart skoczek napisał specjalne podziękowania dla Fina. Na drugiej pojawił się napis skierowany do żony.
Małysz wraz z kolegami ze skoczni będzie mógł się spotkać jeszcze raz. W najbliższy weekend w Zakopanem odbędzie się impreza "Skok do celu".
Polecane
Sporty zimowe