"Skazywali nas już na porażki, ale zespół pokazał charakter"

12.04.2017
Trener Zagłębia Sosnowiec chciał zmienić Michała Fidziukiewicza, ale zwlekał z decyzją. Wyszło mu to na dobre, bo napastnik strzelił chwilę przed końcem gola na wagę zwycięstwa w Zabrzu.
Rafał Rusek/Press Focus
Dla Górnika była to pierwsza porażka na własnym stadionie w tym roku. - Na pewno jest nam niezmiernie miło wyjeżdżać z Zabrza z trzema punktami. Wiedzieliśmy, jaką rangę ma ten mecz dla obu drużyn. Mieliśmy swój plan, który zrealizowaliśmy bardzo dobrze. Szkoda kontr z pierwszej połowy. Mogliśmy je lepiej wykończyć i podwyższyć prowadzenie. Ostrzegałem zawodników przed stałymi fragmentami gry, a mimo to straciliśmy gola po rzucie rożnym. W drugiej połowie mieliśmy więcej z gry, ale sytuacji za dużo nie stworzyliśmy - skomentował spotkanie trener Dariusz Banasik.

Chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry, Michał Fidziukiewicz strzelił gola, dzięki któremu sosnowiczanie wygrali. Szkoleniowiec Zagłębia... myślał o zdjęciu tego zawodnika. Na jego szczęście - nie zdążył. - Staliśmy przed trudną decyzją, bo chcieliśmy ściągnąć naszego jedynego napastnika z myślą o meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, ale do samego końca czekaliśmy ze zmianą. Opłaciło się, bo strzelił piękną bramkę - cieszył się trener.

- Niektórzy skazywali nas już na porażki, ale zespół pokazał charakter. Idziemy w dobrym kierunku - zakończył Banasik. Jego Zagłębie zrównało się punktami z GKS-em Katowice.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również