Sikorski o złamanym nosie: Grałem dalej, bo jestem twardzielem

19.09.2010
Napastnik Górnika, Daniel Sikorski, w meczu z GKS Bełchatów powrócił do składu i zaprezentował się z niezłej strony. Walczył ambitnie przez kilkadziesiąt minut, choć biegał ze złamanym nosem.
- Jestem twardy, dlatego nie poddałem się i robiłem wszystko, by pomóc drużynie - tłumaczy 23-latek. Pełen podziwu dla wytrwałości Sikorskiego był Adam Nawałka. - Daniel jest przykładem ogromnej determinacji. Po brutalnym faulu w pierwszej połowie grał ze złamanym nosem. Pomimo bólu i potoku wypływającej krwi kontynuował grę i dotrwał do momentu, kiedy sędzia poprosił, aby zszedł, bo znowu zaczął mocno krwawić - relacjonuje Nawałka. - Bardzo dużo pracował w ostatnim czasie, przychodził na treningi indywidualne popołudniu. To było bardzo budujące - chwali  trener Górnika.

W dodatku Sikorski strzelał w meczach Młodej Ekstraklasy. Czterokrotnie wpisał się na listę strzelców. Czy to właśnie te trafienia sprawiły, że zagrał w ekstraklasie? - Raczej nie. Piotrek Gierczak jest kontuzjowany i dzięki temu otrzymałem szansę - wskazuje Sikorski.

Były snajper rezerw Bayernu Monachium wciąż czeka na premierowego gola w polskiej elicie. Wczoraj był bliski szczęścia. Trafił w samo spojenie. Gdyby futbolówka wpadła do siatki, wówczas padłaby najpewniej najpiękniejszą bramka tej kolejki. - Nie mierzyłem w okienko. Co ciekawe, źle trafiłem w piłkę - mruży oko. - W następnych meczach będę dalej próbował - zapowiada.
autor: Szymon Ziober, ADR

Przeczytaj również