Sikorski jak Niedzielan, będzie grał w masce. Kiedy wróci do gry?

21.09.2010
Jest szansa, że Daniel Sikorski wróci do gry w najbliższą sobotę. Pomocnik Górnika Zabrze przedwcześnie zakończył ostatnie spotkanie, z GKS-em Bełchatów, z powodu złamanego nosa.
- Zostałem trafiony łokciem dwa razy. Nos był chyba złamany już po pierwszym uderzeniu, ale dopiero po drugim krew poleciała jak z kranu - opowiada Sikorski i dodaje, że na boisko chciałby wrócić już... dziś. Jego występ w Pucharze Polski z Lechią Gdańsk jest jednak oczywiście niemożliwy. Niewykluczone natomiast, że 23-latek szybko wróci do treningów i będzie mógł zagrać już w sobotę w rozgrywkach ligowych. Zresztą - też z Lechią Gdańsk.

Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta Górnika, twierdzi, że do zajęć zawodnik będzie mógł wróci już jutro. - A mecz? Szukamy dla Daniela odpowiedniej maski - zdradza. Widok piłkarza grającego ze stabilizatorem na twarzy nie jest już niczym zaskakującym. W poprzednim sezonie przechodził przez to Andrzej Niedzielan z Ruchu Chorzów. - Najlepiej byłoby mieć maskę robioną na konkretną twarz. Wtedy można ją idealnie dopasować, a to jednak ułatwia życie - przekonuje Duś.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również