Siatkarze grają za często? "Pierwszy sygnał to kontuzja Świderskiego"

15.11.2010
Siatkarze AZS-u Częstochowa wykorzystali słabszy dzień Resovii i w czterech setach wygrali kolejne spotkanie w PlusLidze. Częstochowianie prawie w ogóle nie popełniali błędów własnych.
Błędy za to popełniał rywal. - Spadki formy niestety będą. Również w naszym zespole, bo gramy w rytmie środa-sobota, wyjazdy, puchary. Mając dwunastu zawodników, nie da się tego wytrenować - martwi się trener Marek Kardos. - Dwa razy w tygodniu trzeba osiągnąć cel. Jest to bardzo ciężkie i błędy własne wynikają właśnie z tego, że człowiek jest zmęczony - uważa.

Chociaż sezon się dopiero rozkręca, to już doszło do groźnej kontuzji. - Mamy już pierwszy sygnał, który pojawił się w meczu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z Resovią, gdzie Sebastian Świderski uległ znów tragicznej kontuzji. Świadczy to o systemie, w którym gramy w obecnym sezonie. Walczymy co trzy dni. Nie mamy czasu na regenerację i także na trening - przyznaje Murek.
źródło: siatka.org

Przeczytaj również