Seweryn Gancarczyk w maju może wrócić do gry. Zanim jednak wróci...
22.04.2014
Wiele wskazuje więc na to, że duet Danch - Sobolewski będzie grał także w najbliższym meczu ligowym z Pogonią Szczecin. Wciąż nie wiadomo, kiedy wyleczy się Oleksandr Szeweluchin, a mało prawdopodobne jest, by trenerzy postawili na Antoniego Łukasiewicza bądź Borisa Pandżę.
- Póki Szeweluchina nie ma, chyba faktycznie najlepiej ustawić w obronie Sobolewskiego, choć zawsze będzie to rozwiązanie zastępcze. On jest potrzebny przede wszystkim jako defensywny pomocnik - mówi Zygmunt Anczok, były zawodnik zabrzan.
Grać nie może jeszcze Seweryn Gancarczyk. Jest jednak szansa, że obrońca wróci na kilka ostatnich spotkań. - Trenuję indywidualnie, niebawem zacznę zajęcia z zespołem. Mam nadzieję, że w maju wrócę na boisko - przyznaje piłkarz.
- Póki Szeweluchina nie ma, chyba faktycznie najlepiej ustawić w obronie Sobolewskiego, choć zawsze będzie to rozwiązanie zastępcze. On jest potrzebny przede wszystkim jako defensywny pomocnik - mówi Zygmunt Anczok, były zawodnik zabrzan.
Grać nie może jeszcze Seweryn Gancarczyk. Jest jednak szansa, że obrońca wróci na kilka ostatnich spotkań. - Trenuję indywidualnie, niebawem zacznę zajęcia z zespołem. Mam nadzieję, że w maju wrócę na boisko - przyznaje piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów