Seweryn Gancarczyk chwali kolegę: Górnik będzie miał z niego pociechę
05.10.2013
W zespole zabrzan po raz pierwszy znalazło się dziś miejsce dla Borisa Pandży, obrońcy reprezentacji Bośni i Hercegowiny, który zagrał w parze z Sewerynem Gancarczykiem. Były reprezentant Polski poświęcił mu trochę ciepłych słów. - Boris dołączył do nas niedawno i wiadomo, że komunikacja jeszcze szwankuje, ale myślę, że dobrze się spisał i Górnik będzie miał z niego pociechę - ocenia Gancarczyk.
Podobnie dobrze wypowiada się o bohaterze dzisiejszego meczu, Mateuszu Zacharze. - Kibicuję "Matiemu", bo odwala z przodu bardzo ważną, czarną robotę. Cały czas dużo pracuje i pokazuje trenerowi, że zasługuje na pierwszy skład - dodaje.
Dziś spore znaczenie miały też dwa gole Zachary. Zdaniem Gancarczyka kluczowy był jednak pierwszy gol. - Pierwsza połowa była bardzo ciężka, bo było dużo walki o środek pola. Pogoń ostatnio miała dobre wyniki, więc czuła się mocna. Na szczęście udało nam się strzelić gola po kontrze, potem dołożyliśmy drugiego tuż po przerwie i grało nam się łatwiej. Trzeci gol i czerwona kartka dały jeszcze więcej spokoju, ale potem po golu dla Pogoni wkradł się niepotrzebny chaos. Na szczęście szybko go opanowaliśmy i dołożyliśmy kolejnego gola - kończy Seweryn Gancarczyk.
Podobnie dobrze wypowiada się o bohaterze dzisiejszego meczu, Mateuszu Zacharze. - Kibicuję "Matiemu", bo odwala z przodu bardzo ważną, czarną robotę. Cały czas dużo pracuje i pokazuje trenerowi, że zasługuje na pierwszy skład - dodaje.
Dziś spore znaczenie miały też dwa gole Zachary. Zdaniem Gancarczyka kluczowy był jednak pierwszy gol. - Pierwsza połowa była bardzo ciężka, bo było dużo walki o środek pola. Pogoń ostatnio miała dobre wyniki, więc czuła się mocna. Na szczęście udało nam się strzelić gola po kontrze, potem dołożyliśmy drugiego tuż po przerwie i grało nam się łatwiej. Trzeci gol i czerwona kartka dały jeszcze więcej spokoju, ale potem po golu dla Pogoni wkradł się niepotrzebny chaos. Na szczęście szybko go opanowaliśmy i dołożyliśmy kolejnego gola - kończy Seweryn Gancarczyk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów