Selekcjoner reprezentacji Polski współczuje bramkarzowi Górnika Zabrze

25.08.2013
- Bramkarzowi zabrzan wypada natomiast współczuć, bo w czasie 90 minut gry bronił dość pewnie... - o swoich odczuciach po 99. Wielkich Derbach Śląska opowiada Waldemar Fornalik.
Pierwszy i czwarty gol w 99. WDŚ padły po wyraźnych indywidualnych błędach zawodników Ruchu oraz Górnika. Waldemar Fornalik, który oglądał spotkanie z wysokości trybun, podchodzi jednak do tego tematu ostrożnie.

- Gdyby w piłce nie było błędów, to pewnie byśmy nie chodzili na stadiony, bo mecze kończyłyby się wynikiem 0:0. No może doczekalibyśmy się od czasu do czasu jednej bramki zdobytej po wspaniałej akcji czy takim strzale jaki w piątek wieczorem zaliczył Marek Zieńczuk - opowiada Fornalik w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".

Fornalikowi szczególnie żal jest Norberta Witkowskiego, który w ostatnich minutach meczu sprezentował "Niebieskim" gola.
- Bramka była rzeczywiście kuriozalna, ale chorzowianie na nią zapracowali. Wcześniej mieli dwie groźne sytuacje i parli w końcówce do przodu. Dla widowiska lepiej byłoby, gdyby Ruch wyrównał nie w doliczonym czasie gry, ale wcześniej, bo być może doczekalibyśmy się jeszcze także odpowiedzi Górnik. Bramkarzowi zabrzan wypada natomiast zwyczajnie współczuć, bo w czasie 90 minut gry bronił dość pewnie - podkreślił Fornalik.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również