Sektory w Zabrzu dalej zamknięte. "To ewenement na skalę światową"
02.04.2010
- Górnik to faworyt ligi. Ten zespół ma potencjał i trenera na bardzo wysokim poziomie. Ma też problemy z trybunami. To jest ewenement na skalę światową. Jest nadmiar kibiców, którzy nie mają gdzie siedzieć - grzmi były trener Górnika, Marek Motyka. - Warunki nie są ciekawe. To jest brak szacunku dla kibiców - dodaje.
Trener dziwi się, że jeszcze nic z tym nie zrobiono. - Kibice dają fundusze dla klubu. Jeżeli nie robi się nic, aby ta frekwencja dalej była wysoka, to kibice mogą przestać chodzić na mecze - twierdzi trener. - Za moich czasów przychodziło po trzy, cztery tysiące kibiców. Potem ta liczba wzrosła. To jest rewelacja, bo Górnik ma jedną z największych frekwencji w I lidze, jak nie największą. W ekstraklasie tez był w czołówce - wspomina.
Trener dziwi się, że jeszcze nic z tym nie zrobiono. - Kibice dają fundusze dla klubu. Jeżeli nie robi się nic, aby ta frekwencja dalej była wysoka, to kibice mogą przestać chodzić na mecze - twierdzi trener. - Za moich czasów przychodziło po trzy, cztery tysiące kibiców. Potem ta liczba wzrosła. To jest rewelacja, bo Górnik ma jedną z największych frekwencji w I lidze, jak nie największą. W ekstraklasie tez był w czołówce - wspomina.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów