Sędziowie uwzięli się na rybniczan? "Podejmowali sprzeczne decyzje"
03.04.2014
- W niektórych spotkaniach sędziowie podejmowali sprzeczne decyzje. Zagranie naszego zawodnika było traktowane jako faul i arbiter wskazywał na "wapno", a identyczne zagranie po przeciwnej stronie boiska było interpretowane jako zgodne z przepisami. Brakowało w tym wszystkim logiki, a my na tym cierpieliśmy - wspomina rundę jesienną Mariusz Muszalik. Jak jest wiosną? Nie lepiej.
- Nie wiem, co jest grane z tym, że aż tyle rzutów karnych jest dyktowanych przeciwko nam - przyznaje Sławomir Szary. W ostatnim spotkaniu z Flotą Świnoujście przeciwko rybniczanom (ale trzeba zaznaczyć, że i Energetyk ROW wykonywał karnego) również została podyktowana "11" - po zagraniu ręką Idrissy Cisse'ego.
Zdaniem obrońcy Energetyka ROW była ona jednak przypadkowa. - Była przepychanka w naszym polu karnym, nasz napastnik został pchnięty i piłka trafiła go w rękę. Może gdyby trzymał ją przy ciele, interpretacja sędziego byłaby inna. Tak, czy owak, wcale nie jestem pewien, czy gdyby do podobnego "incydentu" doszło pod bramką rywali, też byłby rzut karny dla nas. Ale płacz nad rozlanym mlekiem nie ma sensu - komentuje Szary.
- Nie wiem, co jest grane z tym, że aż tyle rzutów karnych jest dyktowanych przeciwko nam - przyznaje Sławomir Szary. W ostatnim spotkaniu z Flotą Świnoujście przeciwko rybniczanom (ale trzeba zaznaczyć, że i Energetyk ROW wykonywał karnego) również została podyktowana "11" - po zagraniu ręką Idrissy Cisse'ego.
Zdaniem obrońcy Energetyka ROW była ona jednak przypadkowa. - Była przepychanka w naszym polu karnym, nasz napastnik został pchnięty i piłka trafiła go w rękę. Może gdyby trzymał ją przy ciele, interpretacja sędziego byłaby inna. Tak, czy owak, wcale nie jestem pewien, czy gdyby do podobnego "incydentu" doszło pod bramką rywali, też byłby rzut karny dla nas. Ale płacz nad rozlanym mlekiem nie ma sensu - komentuje Szary.
Polecane
I liga