Sędziowie uwzięli się na Idrissę Cisse? "Powinni wyzbyć się uprzedzeń"

13.08.2013
Idrissa Cisse w trzech spotkaniach I ligi otrzymał trzy żółte kartki. W meczu z GKS-em Tychy został ukarany za próbę wymuszenia faulu. Trenerzy Energetyka ROW Rybnik są zdziwieni argumentacją sędziego.
Trener Ryszard Wieczorek jest zaskoczony uzasadnieniem, jakim - zdaniem asystenta Łukasza Krupy - bronił się sędzia Sebastian Jarzębak. Cisse miał zostać ukarany żółtą kartką za "wymuszanie fauli, bo z tego jest znany".

- To była dla mnie szokująca wypowiedź. Co to znaczy, że jest znany? Że jak jest w kontakcie z innym piłkarzem to się przewraca? Czy arbiter powinien w taki sposób prowadzić zawody? Moim zdaniem sędziowie powinni wyzbyć się uprzedzeń - komentuje Wieczorek. - Ja nie jestem wycięty z "Panoramy" i potrafię ocenić, czy ktoś symuluje, czy nie. Sędziowie tego nie potrafią, więc niech częściej oglądają Canal+. Tam tych "padolino" pokazują w nadmiarze - dodaje.

Sędzia zaprzecza, jakoby wypowiedział takie słowa. - Nie znam tego piłkarza, w sobotę pierwszy raz widziałem go na boisku - podkreśla. Jak ocenia sporne sytuacje? Do pierwszej doszło na początku spotkania, gdy obrońca GKS-u Tychy wybił piłkę spod nóg Cisse.

- Ciemnoskóry napastnik Energetyka przewrócił się. Miał prawo się wywrócić, ale nie musiał. W jego upadku brakowało mi naturalności, więc ostrzegłem go, by bardziej stabilnie stał na nogach - mówi dla "Sportu" Jarzębak. - Potem w środku pola, przy minimalnym kontakcie, padł jak kłoda, machał przy tym rękami i krzyczał "faul" - opisuje sytuacje, po której ukarał zawodnika żółtą kartką.
źródło: SPORT

Przeczytaj również