Sędziowie ocenili: Szwedka nie jest winna upadku Justyny Kowalczyk
22.02.2013
- Ona odbijając się lewym kijkiem trafiła prosto w nartę Szwedki. Ponieważ to jest duża siła uderzenia, to ten kijek wrócił pod nogi Justyny, tuż przed lewego buta. Nie miała żadnej szansy nad nim zapanować. Tu dzieje się wszystko tak szybko jak w Formule 1 - powiedziała Kiełpińska.
Polecane
Sporty zimowe