Sandecja (już) nie taka straszna. GKS będzie "nad kreską"?

05.04.2017
GKS rozegra dziś zaległy mecz z Sandecją Nowy Sącz. W przypadku zwycięstwa tyszanie po raz pierwszy od bardzo dawna opuszczą strefę spadkową.
Łukasz Sobala/PressFocus
Tyszanom tradycyjnie nie wiedzie się na wyjazdach. W piątek przegrali w Suwałkach z Wigrami 1:0, a tak niski wynik zawdzięczają tylko dobrej postawie Pawła Florka. Szans na utrzymanie w pierwszoligowej stawce trzeba więc szukać na własnym stadionie. W przypadku wygranej w dzisiejszym meczu piłkarze opuszczą strefę spadkową.

Piłkarze Sandecji mieli rewelacyjny początek wiosennych zmagań, kiedy to pokonali 4:0 Pogoń Siedlce oraz 5:0 Zagłębie Sosnowiec. Zaczęto mówić, że drużyna z Nowego Sącza może włączyć się do walki o awans. Później jednak Biało-czarni mocno zwolnili tempo, przyszły porażki z Górnikiem, a ostatnio z Olimpią Grudziądz.

Sandecja nie będzie więc zaporą nie do przejścia dla piłkarzy GKS-u, tym bardziej, że piłkarze z Nowego Sącza kiepsko radzą sobie na obcych boiskach. W 11 spotkaniach odnieśli tylko 3 zwycięstwa i zdobyli tylko 9 bramek.

W dzisiejszym meczu tyszanie będą musieli prawdopodobnie radzić sobie bez Łukasza Grzeszczyka, który nie zagrał w Suwałkach, a jeszcze wczoraj trenował indywidualnie. Sztab medyczny robi wszystko, aby doprowadzić kapitana zespołu do pełni zdrowia, ale jego występ od pierwszych minut jest bardzo wątpliwy.

GKS Tychy - Sandecja Nowy Sącz
środa 18:00 Stadion Miejski Tychy

Przypuszczalny skład

Florek - Grzybek, Boczek, Gancarczyk, Mańka - Kowalski, Pruchnik, Mikołajewski, Radzewicz - Świerczok - Tornros
 
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również