Są zadowoleni z rozstania z Komornickim
23.12.2009
- Na pierwszy trening po Nowym Roku przyjdziemy wszyscy z dużą ciekawością - mówi golkiper Górnika, Sebastian Nowak. On na współpracę z Komornickim nie mógł narzekać. - Występowałem regularnie w pierwszym składzie, a treningi prowadzone przez szkoleniowca były bardzo ciekawe. Miejsce w tabeli nie było najgorsze, bo stratę do drużyn, które zajmują miejsca premiowane awansem możemy spokojnie odrobić. Właściciel uznał jednak, że drużynę przejmie inny trener. Oby efekty zmian były dla dobra klubu, którego miejsce jest w ekstraklasie - mówi Nowak.
Choć "Koko" podkreślał, że jest spora grupa piłkarzy, którzy chcieli z nim nadal współpracować, to jego przeciwnicy nie ograniczali się wyłącznie do dwójki Damian Gorawski i Robert Szczot. - To była słuszna decyzja właściciela i zarządu. Trener nie poradził sobie nie tylko z atmosferą w szatni, ale także nie miał pomysłu jak to wszystko poukładać - mówi anonimowo jeden z piłkarzy "Trójkolorowych". - Nawet jak wygrywaliśmy, to kibice mieli do nas pretensje, bo nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze. Tutaj nie chodzi jedynie o kiepski finisz - dodaje.
Komornicki podkreśla natomiast, że szkoleniowcy w Polsce są źle traktowani w przeciwieństwie do zawodników. - Nie chodzi tutaj tylko o mnie, ale o wszystkich trenerów, którzy pracowali za granicą. W naszym kraju mamy cały czas pod górkę. Zapytajcie o to choćby Jana Urbana, który prowadzi Legię Warszawa a wcześniej pracował w Hiszpanii. Niektóre rzeczy są u nas niewytłumaczalnie. To piłkarze dyktują warunki - twierdzi były opiekun Górnika.
Od dzisiaj zabrzańskimi zmartwieniami zajmie się Adam Nawałka.
Choć "Koko" podkreślał, że jest spora grupa piłkarzy, którzy chcieli z nim nadal współpracować, to jego przeciwnicy nie ograniczali się wyłącznie do dwójki Damian Gorawski i Robert Szczot. - To była słuszna decyzja właściciela i zarządu. Trener nie poradził sobie nie tylko z atmosferą w szatni, ale także nie miał pomysłu jak to wszystko poukładać - mówi anonimowo jeden z piłkarzy "Trójkolorowych". - Nawet jak wygrywaliśmy, to kibice mieli do nas pretensje, bo nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze. Tutaj nie chodzi jedynie o kiepski finisz - dodaje.
Komornicki podkreśla natomiast, że szkoleniowcy w Polsce są źle traktowani w przeciwieństwie do zawodników. - Nie chodzi tutaj tylko o mnie, ale o wszystkich trenerów, którzy pracowali za granicą. W naszym kraju mamy cały czas pod górkę. Zapytajcie o to choćby Jana Urbana, który prowadzi Legię Warszawa a wcześniej pracował w Hiszpanii. Niektóre rzeczy są u nas niewytłumaczalnie. To piłkarze dyktują warunki - twierdzi były opiekun Górnika.
Od dzisiaj zabrzańskimi zmartwieniami zajmie się Adam Nawałka.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów