Rywal łatwy tylko w teorii

05.05.2017
Dziś wieczorem GKS Tychy podejmuje na własnym boisku przedostatni w tabeli Znicz Pruszków Wydawałoby się, że piłkarzy GKS-u czeka łatwe spotkanie, ale rzeczywistość jest zupełnie inna.
Łukasz Sobala/PressFocus
Gdy spojrzymy na tabelę oraz na ostatnie wyniki dzisiejszego rywala tyskiego zespołu można dojść do wniosku, że tyszanie bez większych problemów zdobędą dziś trzy punkty. Takie nastawienie może być zdradliwe dla piłkarzy Jurija Szatałowa, gdyż Znicz już niejednokrotnie w tym sezonie zaskakiwał, jak chociażby wygrywając 3:0 na boisku Zagłębia Sosnowiec. Po tej wygranej przyszła jednak seria 3 porażek z rzędu, po których pracę stracił Dariusz Kubicki. Drużynę przejął Andrzej Prawka, który zaliczył udany debiut na ławce trenerskiej wygrywając ze Stalą Mielec 1:0

Tyszanie tymczasem muszą otrząsnąć się z bolesnej porażki 0:3 w derbach z GKS Katowice. Po spotkaniu sportowej złości nie ukrywał spokojny zazwyczaj Łukasz Grzeszczyk, który nie mógł pogodzić się z tak wysoką porażką. Mamy nadzieję, że "Trójkolorowi" pokażą dziś tę sportową złość na boisku i udowodnią, że nie zasłużyli na tak wysoką porażkę i przynajmniej w małym stopniu pozwolą o niej zapomnieć kibicom.

W obydwu zespołach są zawodnicy, którzy w przeszłości reprezentowali barwy rywala. Łukasz Grzeszczyk rozegrał 33 spotkania w barwach Znicza w pierwszej lidze. Drużyna z Pruszkowa miała wtedy młodą i bardzo utalentowaną kadrę, która była blisko awansu do Ekstraklasy. Razem z obecnym kapitanem GKS-u grali wtedy m.in Paweł Zawistowski, Igor Lewczuk, a przede wszystkim Robert Lewandowski.

Bramki Znicza broni natomiast były bramkarz GKS-u Piotr Misztal, który już dał się we znaki swojemu byłemu zespołowi w jesiennym meczu, kiedy to obronił wykonywana przez Grzeszczyka "jedenastkę", a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla drużyny z Pruszkowa.

Dzisiejszy mecz nie będzie więc łatwy dla GKS-u, ale tyszanie muszą zrobić wszystko, by to spotkanie wygrać, gdyż kolejne trzy punkty mogą dać im trochę spokoju. Przewaga nad Zniczem wynosić będzie aż 7 punktów. Trudne spotkania czekają też inne zespoły walczące o utrzymanie: Wisła Puławy gra z Miedzią w Legnicy, a Bytovia u siebie z Zagłębiem Sosnowiec. Obie te ekipy mogą więc stracić punkty, a wtedy tyszanie powiekszą swoją przewagę nad strefą spadkową.

GKS Tychy - Znicz Pruszków
Piątek 5 Maja godzina 19:00 Stadion Miejski Tychy 

Przypuszczalny skład

Florek - Mańka, Boczek, Tanżyna, Mączyński - Kowalski, Gancarczyk, Pruchnik, Grzeszczyk, Radzewicz - Świerczok
 
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również