Ryszard Wieczorek: U progu rundy na boisku panuje chaos

02.04.2012
- Mam dużą satysfakcję, że ci zawodnicy z ławki, którzy wchodzą, robią coś pozytywnego - mówi Ryszard Wieczorek o meczu z Turem Turek. Energetyk ROW Rybnik tej wiosny jest niepokonany.
- Patrząc na wyniki ostatnich kolejek, to można wysnuć taką tezę, że u progu rundy wiosennej drużyny są bardzo dobrze przygotowane i na boisku panuje chaos. Jest to spowodowane tym, że zespoły bardzo skutecznie przeszkadzają. Wygraliśmy drugi mecz, bardzo trudny, bo nie było płynności - ocenia niedzielną wygraną nad Turem Turek trener Energetyka ROW Rybnik, Ryszard Wieczorek.

Rybniczanie trzy punkty zapewnili sobie w końcówce spotkania. Wtedy, po jednej z akcji, bramkarz gości sfaulował w polu karnym Marcina Pontusa. Rzut karny pewnie wykorzystał Jarosław Wieczorek - syn szkoleniowca II-ligowego klubu. - Cieszę się z tego, że w kolejnym meczu rezerwowi przechylili szalę na naszą stronę - powiedział Wieczorek.

Przed spotkaniem z Turem Turek trener miał mały problem. Nie mógł zagrać młodzieżowiec Tomasz Kasprzak, który jest podstawowym zawodnikiem. W związku z tym, na ławce usiadł pierwszy bramkarz Mateusz Łobaczewski, a zastąpił go młodzieżowiec - Bartosz Gocyk. Meczu w pierwszym składzie nie zaczął też Grzegorz Bonk, a Bartosz Wójcik, drugi z młodych piłkarzy, którzy zgodnie z przepisami muszą przebywać na boisku. Dopiero po godzinie gry na murawie pojawił się Marcin Pontus. - Mam dużą satysfakcję, że ci zawodnicy z ławki, którzy wchodzą, robią coś pozytywnego. Pontus przy pierwszej bramce dograł piłkę, a w innej akcji był faulowany w polu karnym. O to chodzi - nie ukrywał zadowolenia trener.

W trzech pierwszych wiosennych meczach piłkarze z Gliwickiej zdobyli siedem punktów. Na tę chwilę, z dorobkiem 26 punktów zajmują 13. miejsce w tabeli.
autor: KNU

Przeczytaj również