Ryszard Wieczorek: Starałem się ratować zespół po utracie bramki

21.04.2013
Energetyk ROW Rybnik zgubił pierwsze punkty w 2013 roku u stracił pierwszego gola od 9 listopada. Bliscy wygranej nad drużyną lidera II ligi byli zawodnicy walczącej o utrzymanie Elany Toruń.
Po końcowym gwizdku na tablicy widniał wynik 1-1, a remis dał gościom Marek Gładkowski. - Trudno po takim meczu o słowa, które by mogły w jakiś sposób z naszej perspektywy rozliczyć. Nie ulega wątpliwości, że podeszliśmy do tego meczu bardzo dobrze. Ktoś powiedział po meczu, że się wystrzelaliśmy w tych pierwszych kolejkach, bo dzisiaj nic nie chciało wpaść. Cieszymy się mimo wszystko z punktu, bo mogliśmy przegrać  - powiedział szkoleniowiec rybniczan.

- Starałem się ratować zespół po utracie bramki zmianami i udało się, bo bramkę strzelił zawodnik wprowadzony z ławki, dobrze, że uratowaliśmy chociaż punkt. Pierwsza połowa była zdecydowanie pod nasze dyktando. Ja na pewno nie jestem zadowolony z tego wyniku, bo powinniśmy ten mecz wygrać - dodał Ryszard Wieczorek.
źródło: gliwicka72.pl

Przeczytaj również