Ryszard Wieczorek: ROW wkrótce może powalczyć o Ekstraklasę!
- Ludzie w Rybniku pchają ten wózek w jedną stronę. Znam to miasto i mogę powiedzieć, że przychylność władz miasta może nie tylko dać spokojny byt w pierwszej lidze, ale powiem więcej. Przy naprawdę dużej pomocy z miejskiej strony ten zespół w niedalekiej przyszłości może powalczyć o Ekstraklasę. Mówię serio - przekonuje Ryszard Wieczorek.
Szkoleniowiec twierdzi, że wie co mówi, bo na piłce "zjadł zęby". - Zespół dobrze gra, wiele rzeczy się udało zrobić. Nie tylko pod względem samej dyspozycji, ale przede wszystkim mocna kadra, połączenie rutyny z młodością, wiele wewnętrznej dyscypliny w drużynie. Wiem, o czym mówię, bo byłem w kilku klubach i trochę rzeczy w sporcie widziałem. Poza tym wiem, jak się robi w piłce wynik, bo takowy też już parę razy robiłem. Nie da się pstryknąć palcem i powiedzieć, że jutro awansujemy do pierwszej ligi. Nie, to musi być długofalowa praca - wskazuje.
- Jestem w Rybniku od września 2011 roku i od tego czasu buduje ten zespół. ROW nie zaczął dobrze grać z dnia na dzień. Stworzyłem sobie drużynę, która pasuje mi pod względem piłkarskim, ale także osobowościowym. Pewnych rzeczy moich piłkarzy nauczyłem, bo - znowu się do tego odniosę - miałem do czynienia z wieloma lepszymi zawodnikami od tych w Rybniku. Cieszę się, że Energetyk funkcjonuje prawidłowo, bo to też dobrze świadczy o trenerze. Ale oczywiście cudotwórcą nie jestem. ROW jest w tej chwili na tyle poukładany, że na pewno będziemy do końca sezonu zaciekle walczyć o awans do pierwszej ligi - zapowiada Wieczorek.
Były trener m.in. Piasta Gliwice czy Górnika Zabrze uważa, że przyjazny klimat dla rybnickiej piłki nie wziął się z niczego. - Fanów na stadion przyciąga nasza dobra gra. Piłkarze, którzy tworzą widowisko. Na stadion nigdy nie przyjdą ludzie, którzy będą oglądać kiszkę. Nieważne czy w Rybniku, Warszawie, czy Poznaniu. A u nas? Miasto się angażuje, władze klubu, piłkarze, trener - wszyscy mamy klapki na oczach z napisem „awans”. Z tego wynika coś dobrego. Trochę w piłce widziałem i inaczej się nie da nic zbudować. Byłem w wielu klubach, w których działacze walczyli o stołki w zarządzie i te drużyny potem upadały. W Rybniku wszystko jest na dobrej drodze, ale jest jeszcze parę rzeczy do zrobienia - opowiada trener.
- Na przykład stadion. Niby jest okazały, ale trochę trzeba na nim jeszcze udoskonalić. Miasto zrobi nam podgrzewaną murawę z prawdziwego zdarzenia, to już będzie pomocne. Tak jak mówię, byłem w wielu klubach i to, co dzieje się teraz w ROW-ie bardzo pozytywnie mnie nastraja. Będzie dobrze! - kończy z optymizmem.
Więcej na Footbar.pl