Ryszard Wieczorek: Potrafię zrobić coś z niczego

12.11.2013
"Richard" wraca na Roosevelta. - Dziś jestem bogatszy o doświadczenia z lepszych i gorszych momentów mojej pracy trenerskiej. Potrafię wyciągać wnioski - mówił na prezentacji nowy trener "Trójkolorowych".
- Rzadko zdarza się taka sytuacja, by zespół będący wysoko w tabeli, grający dobrą piłkę, był zmuszony zmieniać trenera. Trener Nawałka otrzymał nominację na selekcjonera reprezentacji Polski i w Zabrzu taka konieczność akurat zaszła. Cieszę się, że to właśnie ja zostałem obdarzony zaufaniem przez właścicieli i zarząd Górnika. Zdaję sobie sprawę ze skali wyzwania, jakie mi powierzono - zaczął konferencję prasową trener Ryszard Wieczorek.

Szkoleniowiec pracował w Zabrzu kilka lat temu. Co od tego czasu zmieniło się w jego trenerskim życiu? - Dziś jestem bogatszy o doświadczenia z lepszych i gorszych momentów mojej pracy trenerskiej. Jestem przekonany, że różnica między moim pierwszym pobytem w Zabrzu a aktualną pracą polega na tym, że potrafię wyciągać wnioski. Miałem wiele czasu na przemyślenia i własny rozwój. Ostatni okres nie był łatwy, ale praca w Energetyku ROW Rybnik dużo mi dała. Myślę, że udało mi się pokazać, że potrafię zrobić coś z niczego - odpowiedział 51-latek.

- Inna różnica to taka, że jest węższa specjalizacja. Kiedy pracowałem w Kielcach i w Zabrzu, musiałem wszystkiego dotknąć, jako trener musiałem się znać na wszystkim. Dziś widzę, jak mocno popracował w Zabrzu trener Nawałka, by funkcjonowało to jak w profesjonalnym klubie. Sztab szkoleniowy który zostawił, jest doskonale przygotowany i zorientowany. Widząc ten kapitał i mając własne doświadczenia, jestem przekonany, że misja w Zabrzu się uda i Górnik będzie grał na miarę oczekiwań wszystkich - stwierdził pewnie opiekun wicelidera tabeli ekstraklasy.

Wieczorek czekał ponad cztery lata, bo ponownie poprowadzić zespół z najwyższej klasy rozgrywkowej. - Powrót do szatni Górnika to duże wyzwanie. Była adrenalina, pozytywny dreszczyk. To co nie udało mi się za pierwszym podejściem w Górniku, chcę naprawić za drugim. Nie mam zamiaru za wiele ingerować w zespół. Początkowo będę się dużo przyglądał i słuchał. Nie chę też składać żadnych deklaracji. Widzę na jakim poziomie jest aktualna gra Górnika, zresztą wystarczy spojrzeć w tabelę. Nie będę piłkarzom udowadniał na siłę swoich poglądów ani odbijał swojego piętna na tym zespole. Nie mam prawa ingerować w coś, co jest bardzo dobrze. Chcę pomóc, dołożyć kilka szczegółów, a czy się to uda, czas pokaże - zaznaczył.

Przed  oficjalnym ogłoszeniem decyzji o nazwisku następcy Adama Nawałki, kibice Górnika protestowali przeciwko powrotowi Wieczorka na Roosevelta. - Słyszałem, czytałem nieprzychylne komentarze na swój temat. Nie było to przyjemne. Z drugiej strony jestem trenerem i chcę pracować jak najlepiej potrafię. Dziś doszło do spotkania z kibicami i mam nadzieję, że cała wspólnota Górnika wierzy w powodzenie tej misji. Mi najbardziej zależy na tym, by utrzymać Górnika na bardzo wysokim miejscu w tym roku, a wiosna potwierdzić siłę tego zespołu. jestem przekonany, że porozumienie wypracują dobre wyniki - zakończył pochodzący z Syryni szkoleniowiec.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również