Ryszard Wieczorek odmienił zespół. "Zauważyłem dziwne samouspokojenie"
26.10.2011
Wieczorek został szkoleniowcem rybniczan 7 września. Zespół przejął na ostatnim miejscu, z zaledwie trzema punktami na koncie. Teraz ma o 11 "oczek" więcej i już jest na równi z zespołami, które znajdują się "nad kreską".
Skąd taka odmiana? - Zauważyłem w klubie dziwne samouspokojenie.Wszystkim wydawało się, że spokojnie przebrną przez II ligę, a lokata w środku tabeli jest pewna. Rzeczywistość okazała się inna. Same umiejętności nie wystarczały. Szwankowała mentalność zawodników. Brakowało zaangażowania, tak zwanej walki wręcz - uważa Wieczorek.
- Teraz jest inaczej. Naszą grę cechuje duża agresja i dyscyplina taktyczna. Gdy się to skumuluje, o zwycięstwo jest znacznie łatwiej. Świadczy o tym ostatni mecz z Miedzią Legnica - argumentuje trener.
Skąd taka odmiana? - Zauważyłem w klubie dziwne samouspokojenie.Wszystkim wydawało się, że spokojnie przebrną przez II ligę, a lokata w środku tabeli jest pewna. Rzeczywistość okazała się inna. Same umiejętności nie wystarczały. Szwankowała mentalność zawodników. Brakowało zaangażowania, tak zwanej walki wręcz - uważa Wieczorek.
- Teraz jest inaczej. Naszą grę cechuje duża agresja i dyscyplina taktyczna. Gdy się to skumuluje, o zwycięstwo jest znacznie łatwiej. Świadczy o tym ostatni mecz z Miedzią Legnica - argumentuje trener.
Polecane
II liga