Ryszard Wieczorek: Niepokoi mnie rybnicka młodzież
- Każdy element jest ważny w przygotowaniu motorycznym. Fizjologia mówi, że musi być praca i wypoczynek. Jedni pracują fizycznie, drudzy mniej fizycznie. To są sprawy związane z ekonomią. Warunki w II lidze są jakie są. Ja bym chciał, żeby nie pracowali zawodowo. To jest mój cel numer jeden. Wtedy byłoby mi łatwiej wyegzekwować trochę więcej na treningu - mówi Ryszard Wieczorek.
- Uważam jednak, że praca nie jest aż tak ważnym elementem, który im przeszkadza. To, że zespół "siada", to są rzeczy, których szukałbym głębiej - dodaje.
Po trzech meczach trener wie, jaki jest problem jego drużyny. - Jest to problem na różnych płaszczyznach. Przygotowanie motoryczne, za wysoki poziom dla części zawodników. Czasami zespół nie jest na boisku kompletny. Bardzo mnie niepokoi rybnicka młodzież. Nie boję się głośno o tym powiedzieć. Grają średnio, albo słabo. Wyróżniłbym tutaj jedynie Kasprzaka - mówi bez ogródek Wieczorek.