Ryszard Wieczorek nad przepaścią. Czy Rozwój "zwolni" trenera ROW-u?

11.05.2013
Dziś cztery nasze drużyny w II lidze zmierzą się między sobą - ROW podejmie Rozwój, a Raków - Zagłębie. Zdecydowanie ciekawiej będzie w Rybniku, gdzie gra będzie toczyła się nie tylko o awans gospodarzy, ale posadę ich trenera.
Cierpliwość zarządu Energetyka ROW-u Rybnik powoli się kończy. Zespół prowadzony przez Ryszarda Wieczorka nie wygrał od pięciu spotkań, a w trzech ostatnich meczach schodził z boiska pokonany. Prezes Grzegorz Janik postawił więc doświadczonemu szkoleniowcowi ultimatum - utrzyma posadę, jeżeli zielono-czarni wygrają derbowe spotkanie z Rozwojem Katowice. A oto może być trudno, bo dla ROW-u zespół ze Zgody jest wyjątkowo niewygodnym przeciwnikiem. Rybniczanie nie potrafią zdobyć z katowiczanami pełnej puli od sześciu spotkań, trzech punktów nie wywalczyli nawet w sezonie 2010/2011, który zakończył się ich awansem na trzeci szczebel rozgrywkowy.

Drużyna z Gliwickiej zagra dziś nie tylko o posadę trenera, ale o swoją przyszłość. Porażka z beniaminkiem jeszcze bardziej skomplikuje sprawę awansu. A wtedy z klubu będą musieli odejść doświadczeni zawodnicy, których w ROW-ie nie mało. Ciśnienie w Rybniku jest więc ogromne. Pytanie, czy stawienie ultimatum i świadomość zawodników możliwej zmiany trenera ich nie sparaliżuje? Gospodarze muszą wygrać. Goście - którzy też będą chcieli przerwać serię trzech meczów bez zwycięstwa - mogą, bo utrzymanie mają już zagwarantowane.

Sobotnie widowisko będzie szczególne dla Gabriela Nowaka z Rozwoju, który jest do niego wypożyczony z Górnika Zabrze. Pomocnik jest bowiem wychowankiem ROW-u. U trenera Mirosława Smyły nie gra wiele, ale po cichu liczy, że w swoim mieście dostanie szansę. - Do końca będę w to wierzył. Decyzje trenera przyjmuję jednak na klatę i z nimi nie polemizuję. Na treningach staram się udowadniać, że zasługuję na grę - mówi rybniczanin.

Nowak mocno trzyma kciuki za swoich byłych kolegów, których kilku spotka dziś na stadionie. Jest rozczarowany ostatnimi wynikami ROW-u. - Z całego serca życzę, żeby awansowali. Już myślałem, że spokojnie wywalczą awans, ale coś się zacięło. Uważam jednak, że nie można ich skreślać. Wierzę, że w czerwcu jeszcze będą świętować - przekonuje 27-latek.

- Serce dziś będzie rozdarte, ale gram dla Rozwoju i liczę na wygraną swojej drużyny - kończy zawodnik.

Mecze naszych drużyn w 29. kolejce II ligi zachodniej:
Raków Częstochowa - Zagłębie Sosnowiec - sobota, 17:00
Energetyk ROW Rybnik - Rozwój Katowice - sobota, 19:00
autor: Michał Knura

Przeczytaj również